Niech się święci 1 maja

Święto Pracy przez dziesięciolecia było kojarzone wyłącznie z ruchem robotniczym i szeroko pojętą lewicą. Wszystko zmieniło się w połowie lat 50., kiedy to Kościół katolicki podpiął się pod nie, dodając do kalendarza liturgicznego wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika (Robotnika).

(…) W 1955 r. papież Pius XII ustanowił wspomnienie św. Józefa, nie ukrywając przy tym, że uroczystość stanowić ma katolicką alternatywę wobec Święta Pracy. Inicjatywa podchwycona została przez Katolickie Stowarzyszenie Włoskich Robotników, a następnie wiele chrześcijańskich organizacji związkowych i partii chadeckich, które zaczęły organizować własne pochody pierwszomajowe. Co ciekawe, postać świętego z Nazaretu była używana w walce z lewicą jeszcze w latach 30. W słynnej encyklice „Divini Redemptoris” z 1937 r., znanej także pod tytułem „O bezbożnym komunizmie”, św. Józef określony został mianem „wzorca i opiekuna” klasy robotniczej. Pius XI oddał opiece tego świętego „całą akcję Kościoła, skierowaną przeciwko komunizmowi na całym świecie”. W teorii „Divini Redemptoris” wymierzona była w komunizm, w praktyce jednak znalazły się w niej również treści wymierzone w wartości socjalistyczne, ateistyczne, liberalne i laickie, a walka z „propagandą ateistyczną” uznana została za obowiązek wszystkich „kierowników państw”.

Józef w Polsce

W latach 80. dzień św. Józefa dotarł nad Wisłę. Największe demonstracje odbywały się wtedy pod kościołem pw. św. Stanisława Kostki w Warszawie (w tej świątyni służył zamordowany przez esbeków ks. Jerzy Popiełuszko). Zwyczaj przetrwał lata realnego socjalizmu i kontynuowany jest w III RP. Od 1993 r. członkowie NSZZ „Solidarność” organizowali coroczną Ogólnopolską Pielgrzymkę Robotników do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Pomysłodawcami wydarzenia byli Jan Mosiński, były lider wielkopolskiej „Solidarności” i obecny poseł PiS oraz nieżyjący już ks. Lucjan Andrzejczak.

– 26 lat temu, już w wolnej Polsce, trochę z zażenowaniem obserwowałem, że w mieście Kaliszu, na ulicach miasta mamy pochody pierwszomajowe organizowane przez lewicę. To był trochę taki policzek – mówił w ubiegłym roku Mosiński…
Autor: Norman Tabor
Więcej: efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 17/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *