Niełatwe życie plemników…

Coraz trudniej w Polsce o antykoncepcję. Czas powrócić do korzeni?

„Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” – zachęcała Księga Rodzaju. Ale o ile sam akt prowadzący do rozmnażania się bardzo przypadł ludziom do gustu, to już nie zawsze chcieli, by jego wynikiem były dzieci. Od kilkunastu tysięcy lat szukali więc sposobu, jak się przed niechcianymi ciążami uchronić. Niektóre sposoby, jak np. wkładki dopochwowe z krokodylego łajna lub przekrojonych na pół cytryn, budzą teraz odrazę. Zanim zorientowano się, jakie mechanizmy rządzą tym, że niezwykle przyjemny seks owocuje dzieckiem, stosowano metody „magiczne”, by zapobiec poczęciu. Te jednak okazywały się mało skuteczne. W końcu zorientowano się, co i jak. Za „ojca” prymitywnej antykoncepcji uważany jest biblijny Onan – od jego to imienia wzięło się określenie „onanizm”. Znowu jesteśmy w starotestamentowej Księdze Rodzaju. Juda nakłaniał syna Onana, by zapłodnił żonę brata. „Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć” – napisano w Księdze.

Coś kwaśnego
Pierwsze zapisane wzmianki o środkach antykoncepcyjnych pochodzą ze starożytnego Egiptu. Z notatek na papirusach datowanych około 1550 r. przed naszą erą wynika, że Egipcjanki używały wkładek antykoncepcyjnych przygotowanych z mieszaniny żywicy, węglanu sodu i krokodylego łajna lub mieszanki nasion akacji roztartych z miodem i daktylami. Oba te specyfiki miały kwaśny odczyn, dzięki czemu powstrzymywały wędrówkę plemników do komórek jajowych kobiety.
Greczynki w starożytności używały jako środka antykoncepcyjnego oliwy, którą wlewały sobie do pochwy. Gęsty, oleisty płyn zmniejszał ruchliwość plemników, a co za tym idzie szansa na zapłodnienie malała…
Autor: Marianna Rolla
Więcej: efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 10/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *