Niewygodny dla PiS

Krzysztof Brzózka przez 13 lat walczył z alkoholizowaniem Polaków, zarządzając Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Nagle stracił posadę, bo to, co mówił o problemach w Polsce, nie przystawało do rządowej wizji narodu.

(…)Przez okres zarządzania PARPA żył pan raczej na stopie pokojowej z kolejnymi ekipami rządzących, co więc się stało, że nagle postanowił pan zacząć głośno i wszędzie mówić o alkoholowych problemach Polaków?

Gdy Polską rządzili liberałowie, sprawa była jasna – takie koncepcje jak ograniczenie sieci sprzedaży alkoholu, wprowadzenie ceny minimalnej za 0,5 l wódki czy likwidacja „małpek” w ogóle nie podlegały dyskusji. Liberałowie twierdzili: „jest wolny rynek, jak ktoś chce się zapisać, ma do tego prawo”. Gdy rządy objął PiS, który dogadywał się z Kościołem, a Kościół był zainteresowany włączeniem się do walki z alkoholizacją Polaków, opracowując nawet Narodowy Program Trzeźwości, sądziłem, że może wreszcie uda się wprowadzić jakieś istotne zmiany systemowe. Władze wiele obiecywały. Przyklaskiwały zarówno działaniom PARPA, jak i Konferencji Episkopatu Polski, pod sztandarami której powstał wspomniany program. Tymczasem wszystkie obietnice rządu okazały się czcze. Dosłownie nie zrobiono nic, kompletnie nic z tego, co obiecano. I chyba to właśnie przelało czarę goryczy…

Autor Blanka Florczyk
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 39/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *