Pół roku prac społecznych i zakaz pracy z dziećmi – to kara dla 35-letniego wikarego z parafii w Zabłudowie, który domagał się od 14-latka z domu dziecka, by ten wysyłał mu nagie zdjęcia.

Po kilkumiesięcznym procesie, który toczył się za zamkniętymi drzwiami, Sąd Rejonowy w Białymstoku nieprawomocnym wyrokiem uznał 35-letniego Łukasza A., wikarego z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zabłudowie (woj. podlaskie), za winnego. Skazał go na pół roku ograniczenia wolności, z obowiązkiem nieodpłatnej pracy na cel społeczny. Dodatkowo nałożył na niego pięcioletni zakaz wszelkiej działalności związanej z wychowaniem, edukacją oraz opieką nad małoletnimi.

Duchowny w 2018 r. przez jeden z internetowych komunikatorów nagabywał 14-letniego chłopca, wychowanka zabłudowskiego domu dziecka. Pytał, czy ma swoje erotyczne fotografie, tzw. nudeski, potem zażądał, by chłopiec mu je przesłał. Jak ustalili śledczy, ksiądz wiedział, że koresponduje z osobą małoletnią, która nie skończyła 15 lat.

Łukasz A. święcenia przyjął 6 czerwca 2009 r. W zabłudowskiej parafii posługę zaczął w sierpniu 2012 r. Miał opinię otwartego duszpasterza. Tuż przed rozpoczęciem procesu, rzecznik białostockiej kurii ks. Andrzej Dębski poinformował, że decyzją arcybiskupa oskarżony duchowny został zwolniony z posługi kapłańskiej.

Facebook Comments
Poprzedni artykułKazus Kurskiego
Następny artykułRóżańcowy biznes
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).