Obrażalscy

Żeby dochodzić ochrony dobrego imienia, trzeba je mieć!

Właściciele Polski – PiS, Rydzyk, NBP i Telewizja Polska – złożyli albo pogrozili złożeniem pozwów przeciwko osobom, które jakoby ubliżają ich dobremu imieniu. W przypadku PiS chodzi o opinię dziennikarza Wojciecha Czuchnowskiego z „Gazety Wyborczej” o „mafii z PiS”, w przypadku Rydzyka – o określenie nowej partii politycznej mianem „partii Rydzyka”, w przypadku NBP o sugestie udziału Glapińskiego, prezesa NBP, w aferze KNF, zaś w przypadku TVP o opinie dotyczące roli reżimowej telewizji w kreowaniu nienawiści, która doprowadziła do zamordowania prezydenta Pawła Adamowicza.
Refleksję nad tymi doniesieniami należy zacząć od uwagi natury ogólnej. Otóż aby dochodzić ochrony dobrego imienia, najpierw trzeba je mieć. Nie wydaje się słuszne aprioryczne przyjmowanie, że – niezależnie od zachowań osoby dochodzącej ochrony swojego dobrego imienia – cieszy się ona poważaniem opinii publicznej. Ocena danej osoby przez opinię publiczną to nic innego, jak właśnie „dobre imię”, które czasem się ma, a czasem się je traci. Czy pan Rydzyk albo TVP Kurskiego cieszą się w Polsce „dobrym imieniem”? Wyznam, że nie spotkałem dotąd nikogo, kto miałby o nich dobrą opinię. Ale może to kwestia środowiska, w którym funkcjonuję…
Autor: Jerzy Dolnicki
Więcej: efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *