Niejeden zrobił karierę na podcieraniu cudzych pośladków.

Wydaje się, że kryzys wirusowy pozostanie z nami przez pewien czas. Po objawach pierwszej zakupowej paniki, z mniejszym niepokojem obserwujemy sklepy i sprawdzamy, że jednak funkcjonują normalnie i mają pełny asortyment towaru. A kiedy to sprawdzamy, najczęściej wzrok pada na półki z papierem toaletowym. I jeśli on jest, to znaczy, że są pozory normalności. Lecz sytuacja, w której zabraknie papieru toaletowego, nie musi wcale oznaczać tragedii. Może to nawet stać się początkiem pięknej kariery.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułKryminalna Biblia. Oszustwo Jakuba
Następny artykułPigułki z krzyżykiem (3)
Dariusz Kędziora
Jest dziennikarzem i tłumaczem. Zajmuje się przede wszystkim sprawami światopoglądowymi – komentując i oceniając je z ateistycznego punktu widzenia, co w kraju zdominowanym przez religijną większość nie jest częste. Jest prezesem Koalicji Ateistycznej – organizacji, która zabiega o prawa osób niewierzących, a także członkiem założycielem Kongresu Świeckości, grupującym większość organizacji, które stawiają sobie za cel realizację postulatów budowy świeckiego państwa. Jest absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jej byłym wykładowcą (Otwarty na długie dyskusje światopoglądowe, nawet jeśli nie uda się ich zakończyć konsensem – przyp. red.).