Parada kuriozów

Nie musimy składać oświadczeń o „wypisaniu” dziecka z lekcji religii.

Dlatego tym bardziej odświeżająco brzmi niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (z 31 października 2019 r.) w sprawie „Papageorgiou i inni przeciwko Grecji”. Skarżący to mieszkańcy uroczych wysepek Milos i Sifnos w archipelagu Cykladów, którym nie podobało się, że greckie prawo zmusza ich do wypisywania dziecka z lekcji religii. Napisałem „prawo”, a tak naprawdę, podobnie jak w Polsce, „obowiązek” składania oświadczeń o rezygnacji z „nauczania” religii wynikał nawet nie z przepisów prawa, lecz z okólnika ministra edukacji, czyli czegoś o znaczeniu prawnym zbliżonym do papieru toaletowego.

Skarżący uważali, że zmuszanie ich do składanie oświadczeń o tym, że nie chcą, aby ich dziecko uczęszczało na zajęcia określane szumnie mianem „nauki” religii, stanowi naruszenie art. 8 i 9 EKPC oraz art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji. Trybunał rozpoznał skargę w zakresie naruszenia tego ostatniego przepisu i stwierdził jego naruszenie, nadto zaś nakazał Grecji, żeby zapłaciła każdej z rodzin po 8 tys. euro zadośćuczynienia za moralną krzywdę plus ponad 6,5 tys. euro kosztów postępowania…
Autor Jerzy Dolnicki
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 44/2019 tygodnika Fakty i Mity