Na buractwo. Konia z rzędem, kto znajdzie pigułkę właśnie na tę przypadłość. Tymczasem przed kolejną turą wyborów buractwo niczym stonka wylewa się na ulice, do mediów, w internecie. Przypadłością ową pochwalił się pewien ksiądz z Wąchocka, który nie szczędząc energii odganiał od wiszących na płocie plakatów wyborczych Andrzeja Dudy kręcące się wokół nich dwie nastolatki. „Spier***”, „won stąd”, „banda wąchocka” – to tylko niektóre ze słów, jakimi uprawiał owe odganianie, nacierając na dziewczyny i wymachując kończynami górnymi niczym wiatrakami, relacjonuje „Gazeta Plus”. Ot, katolicka miłość bliźniego.

Na zgniliznę. Smród, jaki roztacza się wokół kościelnych włości z każdą kolejną aferą pedofilską, powoli robi się nie do wytrzymania. Kk udaje, że nie gnije od środka, ale faktom nie sposób zaprzeczyć. A te, wyłącznie z przełomu czerwca i lipca, wyraźnie świadczą o tym, że ryba psuje się od trzewi, i to ostro.
• Oświęcim. Po ponad czterech miesiącach, w końcu ksiądz Szymon Cz., sprawujący posługę w parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu, usłyszał zarzuty. Tamtejsza prokuratura skierowała do miejscowego sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko 32-letniemu kapłanowi za to, że za pomocą komunikatora internetowego składał propozycje seksualne małoletniej parafiance.
• Opole Lubelskie. Tu także doszło do postawienia zarzutów księdzu jednej z opolskich parafii. Tomasz F. usłyszał trzy zarzuty. Jeden z nich dotyczy posiadania pornografii dziecięcej w postaci kilkuset filmów, kolejne molestowania dwóch chłopców poniżej 15. roku życia. Pod koniec czerwca akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Opolu Lubelskim.
• Częstochowa. Areszt opuścił Waldemar C., ksiądz z Pawonkowa, który odpowiada przed sądem za przestępstwa o charakterze seksualnym wobec nieletnich. Decyzję w tej sprawie Sąd Okręgowy w Częstochowie podjął, po tym jak wpłacono za księdza poręczenie majątkowe w wysokości 25 tys. zł. Przed sądem wciąż toczy się proces duchownego, a kolejna rozprawa odbędzie się w przyszłym tygodniu. O ile „ptaszek” na nią dotrze.


Na dno dna. Jak jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo, zyskać katolicki elektorat i podeptać demokrację? Przykład idzie oczywiście z góry i dał go jaśnie nam panujący prezydent Andrzej Duda. 6 lipca jegomość ów podpisał i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne. „Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana” – powiedział. Gdyby projekt ten przeszedł w Sejmie, na co na szczęście nie ma szans, bo jest on jedynie kampanijną zagrywką, tylko patrzeć, aż rodzicom adopcyjnym zaczęto by zaglądać do łóżek i kazano dowodzić, że nie mają ciągot gejowskich. Za to pedofilskie…

Facebook Comments