Krzyż… na zarazę. Na podwarszawskich Górkach Szymona niewidzialna ręka postawiła nielegalnie krzyż udekorowany różańcem i tabliczką z napisem: „Boże, chroń od zarazy”. Miejscowa radna Izabela Górzyńska w wypowiedzi dla Piasecznonews.pl zauważa, że to nie miejsce dla tego typu symboli. „Posadowiony został na terenie wydm śródlądowych, które są unikatowe w skali kraju i podlegają szczególnej ochronie (…). Ponadto jest tu za dużo spacerowiczów, biegających psów, imprez, grillów, bawiących się dzieci itp.”. Spokojnie, jak Kościół wykroi sobie miejsce sakralne na Górkach Szymona, to nie będzie tam już spacerowiczów, dzieci i psów.


Kreatywność… na wielkanocną palmę. Wielkanoc w izolacji i bez tradycyjnych capstrzyków wywołuje u duchownych i wiernych stan, który można określić słowami: palma im odbija. Duchowni prześcigają się w pomysłach, jak w tych nienormalnych czasach wnieść odrobinę świątecznego status quo.
***
Ks. Tadeusz Budacz z polskokatolickiej parafii w Małobądzu wymyślił, jak w czasie izolacji zaradzić wielkanocnej tradycji święcenia palm i koszyków. Poprosił wiernych, by w Niedzielę Palmową umieścili palmy w swoich domach na naczelnym miejscu. „Mogą być z zeszłego roku, można też zrobić z tego, co się ma pod ręką, byle zostać w domu” – zaapelował. Następnie ksiądz zrobił tour po wioskach, zatrzymywał się przy domach i święcił. Identycznie postanowił potraktować pokarmy na stół wielkanocny.
***
Biskup tarnowski Andrzej Jeż zachęcał wiernych do stworzenia domowych świątyń, skoro nie mogą pójść do kościoła. W tym celu wystarczy w domu/mieszkaniu w centralnym miejscu wyeksponować krzyż, zapalić przy nim świecę i adorować go, z adoracji tej czyniąc rytuał rodzinny. Skoro tak, to po co nam te wszystkie świątynie molochy?
***
Kreatywność ks. Eugeniusza Filipskiego ze świeckiej fary ewoluowała w wyjątkowo złą stronę. Listownie nakłaniał on dzieci – kandydatów do bierzmowania – do fizycznego udziału w spowiedzi wielkanocnej. Z racji zakazu samodzielnego poruszania się osób do 18. roku życia, każdy nastolatek musiałby przyjść do kościoła przynajmniej z jedną osobą dorosłą. W ten sposób w kościele zgromadziłby się co najmniej stuosobowy tłum. Oj, słabe to, słabe.
***
O udane święta w parafii zadbał ks. Paweł Sitarek, proboszcz ze św. Marcina w Świekatowie, który z racji braku wiernych na mszach, a zatem i datków na tacę, rozstawił skarbonki w lokalnych sklepach Irys i Delikatesach Centrum, by wierni mogli je zasilać. Pomysłowe. W końcu punkt handlowy czy kościół, jeden pies, a tradycji stanie się zadość.


Seks… na zabój. 40-letni ksiądz z diecezji kaliskiej, który w marcu miał umówić się na seks z 16-latkiem, nie żyje. Po tym, jak wideo z jego udziałem ukazało się w sieci, proboszcz targnął się na życie. Zmarł dwa tygodnie po tym zdarzeniu.

Facebook Comments