Na wieczną pamięć. Tadeusz Rydzyk wymyślił sobie, jak zbudować pomnik upamiętniający jego działalność i dorobek. Okazuje się bowiem, że dotowane przez państwo sumą 117 mln zł muzeum „Pamięć i tożsamość”, które miało przedstawiać historię chrześcijaństwa w Polsce i spuściznę JP2, a także uczcić pamięć Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny, część ekspozycji poświęci Rodzinie Radia Maryja. Jako tej, której Polska zawdzięcza narodowy katolicyzm. Ot, taka drobna zmiana planów. A może od początku taki był zamysł?

Na bezpieczeństwo. Andrzej Bodziony, wywodzący się z Małopolski członek zarządu Poczty Polskiej, zadbał o bezpieczeństwo pocztowych pracowników. Bynajmniej jednak nie zaoferował im maseczek, rękawiczek czy ekranów ochronnych w placówkach pocztowych, lecz zamówił w ich intencji… mszę online oraz zaproponował na Facebooku modlitwę do Matki Boskiej Piekarskiej. O dziwo, Bodzionową troskę pracownicy PP przyjęli wyjątkowo chłodno.

Na (po) parcie. Minimum 500 podpisów – takiego poparcia wymagał projekt Ordo Iuris, by radni zagłosowali za przyjęciem Samorządowej Karty Praw Rodzin w Nowym Targu. „Pozbierajcie podpisy w rodzinach i przynieście do nas” – zaordynowali z ambony księża z parafii św. Jadwigi oraz Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu. Co też wierni pokornie uczynili, po katolicku przyklepując homofobię.

Na pychę. Ksiądz Adam Boniecki, były redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” w wywiadzie dla tego tytułu wskazał na pozytywny aspekt obecnej pandemii. „Wirus pokazał, że ksiądz nie jest niezbędny do zbawienia” – powiedział. „Dzięki zamknięciu kościołów stworzony został Kościół domowy i zacieśniły się więzy małych wspólnot” – dodał wcale tym faktem niestrapiony. Jak tak dalej pójdzie, księdzu seniorowi znów zakażą publicznego wypowiadania się.

Na sumienie. Księdzu z Zielonki, który w czasie pandemii urządził publiczną procesję, przydałaby się przynajmniej pigułka wywołująca poczucie winy, bowiem inna kara go za to nie spotka. Sprawę umorzono, gdyż policja nie doszukała się w czynie księdza znamion wykroczenia. Ponoć kapłan, chociaż drogę krzyżową ogłaszał, to prosił wiernych o nieuczestniczenie w niej. A że pojawiło się ponad 40 osób? Toż to nie jego wina. Ot, głupi lud.

Na poklerowską traumę. Krakowskie Centrum Ochrony Dziecka uruchomiło adres mailowy: pomoccod@ignatianum.edu.pl, na który mogą pisać ofiary wykorzystywania seksualnego w Kościele. Skrzynkę mailową obsługiwać będzie bezpośrednio siostra urszulanka. Jest jednak coś pokrętnego w fakcie, że ofiarom kleru pomoc oferują członkowie tego samego chorego ugrupowania. To jakby mafia najpierw zgwałciła ci córkę, a potem zapewniała leczenie wywołanej tym faktem traumy. A później się dziwić, że powstaje mit o tym, jak mafia czyni dobro.

Facebook Comments