„– Proszę o trochę cierpliwości – rzekł Szczur (…) i po krótkiej chwili ukazał się, zgięty pod ciężarem dużego, wiklinowego kosza z zapasami. (…)
– A co tam jest w środku? – spytał Kret, który skręcał się z ciekawości.
– Jest kurczę na zimno – wyliczał zwięźle Szczur – ozór na zimno, szynka na zimno, pieczeń na zimno, marynowane korniszony, paszteciki, kanapki z rzeżuchą, pasztet, piwo, lemoniada, woda sodowa. (…)

„O czym szumią wierzby” Kenneth Grahame


Nim kupiliśmy nasz kawałek świata, wolne chwile były okazją, by wsiąść do auta, pojechać gdzieś przed siebie i w pięknym miejscu zrobić sobie piknik. Kiedyś wypatrzyłam lekkie aluminiowe pudełko. Mieściły się w nim kubki, talerze, deska do krojenia, noże, widelce i oczywiście to, co przygotowywałam do jedzenia. Do tego w koszyku kuchenka z nabojem na gaz, garnek do podgrzewania zup, by ogrzać się na jesiennym grzybobraniu, zestaw termosów, później pojawiły się jeszcze termokubki. Z naszą „skrzynią podróżną” zwiedzaliśmy, wyruszaliśmy na grzyby, odpoczywaliśmy.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułPaństwo a Kościół (1)
Następny artykułPała i konstytucja
Joanna Katarzyna Cyterska
Absolwentka filologii polskiej. Od zawsze lubi czytać, gotować, zbierać grzyby, podróżować. Kolekcjonuje książki na temat kuchni i kultury kulinarnej. Próbuje żyć zgodnie z zasadą slow life, przynajmniej od kwietnia do października, gdy mieszka na wsi. Właścicielka Aryi, psa rasy foksterier.(Zna się na kuchni nie tylko teoretycznie, ale i tworzy kulinarne cuda – przyp. red.).