Archeolog z Hiszpanii twierdzi, że odnalazł najstarsze na świecie przedstawienie Jezusa na Krzyżu. Przypuszcza się, że sam wyskrobał je na kawałku ceramiki, za co może trafić do więzienia na pięć lat. To niejedyny przypadek, kiedy nauka próbowała w podobny sposób „przysłużyć się” religii.

Jego odkrycia miały wstrząsnąć światem. Tymczasem Eliseo Gil, który w 2006 r. wraz z kolegami ogłosił odkrycie przedziwnych rysunków i inskrypcji o częściowo religijnym charakterze, może trafić za kraty. Oskarżony nie przyznaje się do winy, twierdząc, że to nie on wyskrobał święte imiona i krzyże na fragmentach ceramiki ze stanowiska Iruña-Veleia, co zarzucają mu władze oraz koledzy po fachu. Znaleziska te wzbudzają ogromne kontrowersje z kilku innych powodów. Znajduje się wśród nich rzekomo najstarszy ze znalezionych dotąd wizerunków śmierci Chrystusa na Golgocie, zawierający jednak „bluźnierczy” – z teologicznej perspektywy – napis. Co więcej, na skorupach datowanych na III–VI w. widnieją sceny ukrzyżowania… bogów rzymskich oraz trudnego do zidentyfikowania stwora. O co w tym wszystkim chodzi?

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments