fot. Adobe Stock
Zgodnie z decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej szkoły i przedszkola pozostaną zamknięte co najmniej do świąt wielkanocnych. Na Podlasiu szykują się niezłe jaja.

W związku z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego i obchodami wielkanocnymi prawosławni, którzy stanowią większość w południowo-wschodniej części województwa, swoje pociechy będą musieli zatrzymać w domach o tydzień dłużej niż katolicy. Wynika to wprost z cerkiewnego kalendarza, który prawosławną Wielkanoc w tym roku datuje na 19 kwietnia.

To i tak niewielka różnica, zważywszy na to, że Kościoły wschodnie zawsze obchodzą to święto w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca (po żydowskim święcie Paschy). W przeszłości bywało tak, że różnica między święceniem jaj przez katolików i prawosławnych w Polsce wynosiła nawet miesiąc. Szkoda, że Dariusz Piontkowski, szef resortu edukacji, tego nie wie. Wszak jako mąż pobożny, pochodzący z ekumenicznych Bociek (powiat bielski), wiedzieć doskonale powinien.

Facebook Comments