Pogrzebani w mule

Polska stoczyła się na dno, po czym udało jej się spaść jeszcze niżej.

Nazywając rzeczy po imieniu, wiceministrem cyfryzacji został właśnie ksenofob i homofob, lat 28, którego jeden były zwierzchnik organizacyjny określa delikatnie jako „przeciętnego intelektualnie” (Winnicki), drugi zaś zarzucił mu przestępstwo kryminalne (Kukiz). Jest to były prezes Młodzieży Wszechpolskiej, która na swojej stronie internetowej szczuje przeciwko Żydom, której działalność organizacje żydowskie określają jako rasistowską i która jest spadkobierczynią swojej przedwojennej poprzedniczki o tej samej nazwie, głoszącej potrzebę „radykalnego zmniejszenia liczby Żydów w państwie” (marzenia te się spełniły dzięki ideowej sojuszniczce ówczesnych wszechpolaków, niemieckiej NSDAP, która radykalnie zmniejszyła liczbę Żydów, zagazowując ich w obozach koncentracyjnych). Mowa oczywiście o Adamie Andruszkiewiczu, nowym wiceministrze pisowskiego rządu, działaczu formacji kierowanej przez tatusia naszego kłamliwego premiera, niejakiego Kornela Morawieckiego. Tatuś nie taił zresztą, że rozmawiał z synalkiem o zatrudnieniu Andruszkiewicza za nasze podatki. (…)

(…)Andruszkiewicz nie ma kwalifikacji na wiceministra cyfryzacji, ani w ogóle na jakiekolwiek stanowisko publiczne. Świadczą o tym jego pisane skandaliczną polszczyzną interpelacje, które płodzi seryjnie. Zainteresowania tego zwolennika Putina i Łukaszenki dotyczą przede wszystkim obronności państwa. Cóż, nie jestem zdziwiony.
Jestem natomiast zdziwiony skrajną nieudolnością PiS i jego marionetkowego premiera-bankstera. Jeszcze niedawno PiS usiłowało nas przekonywać, że oto zmienia front i odtąd będzie kochać Unię Europejską, nadto zaś, że wcale nie zamierza Polski z Unii wyprowadzać. I tuż po tych kłamstwach (nawet chamską Pawłowiczównę schowali na chwilę) członkiem rządu zostaje człowiek reprezentujący formację o jawnie antyunijnej orientacji, która nawet „świętej pamięci” Lecha Kaczyńskiego określiła mianem zdrajcy za podpisanie traktatu z Lizbony. Panie Jarozbawie Kaczyński, idź pan na całość: zrób pan Andruszkiewicza ministrem spraw zagranicznych zamiast tego tchórzliwego Ciaputowicza, a truchło „zdrajcy” Lecha wywal pan z Wawelu. Akurat w tym większość Polaków ci przyklaśnie…

Aut. Jerzy Dolnicki
Więcej: efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *