Biskupowi kaliskiemu Edwardowi Janiakowi za chronienie księży pedofilów włos z głowy nie spadł. Jedynie presja społeczna psuje mu poczucie bezkarności.

Bracia Sekielscy w swoim drugim filmie o pedofilii w Kościele ujawnili, że bp Edward Janiak nie tylko przenosił z parafii na parafię pedofila w sutannie ks. Arkadiusza H., ale także tuszował jego przestępczą działalność.

Po emisji „Zabawy w chowanego” delegat Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, a zarazem prymas Polski, abp Wojciech Polak przesłał zawiadomienie w sprawie Janiaka do nuncjatury, która z kolei przesłała je do Stolicy Apostolskiej. Prymas stwierdził, że Janiak „nie dochował obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży” poprzez „sposób traktowania osób pokrzywdzonych i ich rodzin, brak podjęcia odpowiednich działań w wyniku otrzymanych informacji o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księdza, czyli niewypełnienie obowiązków nałożonych na przełożonego przez prawo kościelne” (czyt. też na str. 17).

Słowa słowami, ale bp Janiak specjalnie z tego powodu nie ucierpiał. W ubiegłą sobotę (23 maja) miał nawet wyświęcić w Kaliszu nowych kapłanów. Jednak kiedy media i opinia publiczna dowiedziały się o tym fakcie, na stronie diecezji kaliskiej pojawił się komunikat:

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykuł„Nic się nie stało”. medialna hucpa i oskarżenia bez pokrycia
Następny artykułEfekt Sekielskich
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).