Kościół dostaje nowe prezenty, a ksiądz rozkazuje policjantom – jak to w Katolandzie.

27 maja rząd poinformował o zniesieniu limitu liczby osób w kościołach, co wydaje się kończyć pandemiczne ograniczenia dla sutannowych i wiernych. Jednak mimo to wciąż wielu epidemiologów twierdzi, że zdecydowanie za wcześnie na zniesienie takich ograniczeń w miejscach, gdzie następuje duże zgromadzenie osób na niewielkiej przestrzeni. I nie trzeba było długo czekać, aby te obawy się potwierdziły. W kościele tak zwanego Najświętszego Serca Jezusowego w Pliszczynie koło Lublina wykryto ognisko koronawirusa. Proboszcz podjął decyzję o zamknięciu kościoła, a na parafialnej stronie internetowej ukazało się ogłoszenie: „Wszystko wskazuje na to, że na chwilę obecną dwóch księży z naszej wspólnoty ma pozytywny wynik badania. Do niedzieli włącznie, kwarantanną zostali objęci wszyscy pracujący duszpasterze”. Widocznie nawet najświętsze serce nie pomogło.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułAwantura nad trumną ateisty
Następny artykuł„Domek z kart”
Dariusz Kędziora
Jest dziennikarzem i tłumaczem. Zajmuje się przede wszystkim sprawami światopoglądowymi – komentując i oceniając je z ateistycznego punktu widzenia, co w kraju zdominowanym przez religijną większość nie jest częste. Jest prezesem Koalicji Ateistycznej – organizacji, która zabiega o prawa osób niewierzących, a także członkiem założycielem Kongresu Świeckości, grupującym większość organizacji, które stawiają sobie za cel realizację postulatów budowy świeckiego państwa. Jest absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jej byłym wykładowcą (Otwarty na długie dyskusje światopoglądowe, nawet jeśli nie uda się ich zakończyć konsensem – przyp. red.).