„Durnym narodem rządzi się łatwiej” – napisał Stefan Pacek. W czasach koronawirusa nauczyciele, uczniowie i ich rodzice
zgadzają się co do jednego: „zdalna” szkoła to fikcja.

Lekarze i nauczyciele – te dwie grupy zawodowe mają ze sobą więcej wspólnego, niż można by się spodziewać. Jeszcze niedawno protestowały domagając się nie tylko podwyżek, ale i większych nakładów na swoje „branże”. Ani jedna, ani druga grupa nie doczekały się spełnienia postulatów. Rząd z obu zrobił „leniwych dusigroszy”, wyganiał z kraju, a ich protesty nazywał „atakami politycznymi” i „uderzaniem w społeczeństwo”. Wybuch epidemii obnażył zaniedbania rządu i w opiece medycznej, i w oświacie.

Przez brak klarownych procedur, to placówki medyczne stały się miejscem największej liczby zarażeń, a lekarze osobami najbardziej na nie narażonymi. Obowiązki państwa, tzn. zakup środków ochrony czy zabezpieczenie medyków w maseczki, wzięli na siebie obywatele. W oświacie jest podobnie, tyle że na tym polu walka nie toczy się o ludzkie życie, ale o naukę, która nie jest priorytetem rządzących. Konieczność zdalnego nauczania uświadomiła wszystkim, że polska szkoła do takich wyzwań jest kompletnie nieprzygotowana. Ze wszystkim nauczyciele, uczniowie i ich rodzice muszą radzić sobie sami.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułRozum w czasach zarazy
Następny artykułCo tam, panie w Watykanie (12)
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).