Jeden ze sztandarów TVPiS straszy demontażem polskiego rynku aptecznego.

Prawicowa dziennikarka Anita Gargas, znana z wpędzania telewizji w długi swoimi „śledztwami”, wzięła pod lupę polskie apteki. „Strategiczna branża, gra o miliardowe wpływy i duże sieci wypierające z rynku mniejsze firmy, czyli nierówna walka niewielkich aptek o przetrwanie. Jakie konsekwencje dla polskich pacjentów ma przejmowanie małych placówek farmaceutycznych przez sieci, także te zagraniczne? Jak działa mechanizm zakładania aptek na tak zwane słupy? Dlaczego sieci mogą bezkarnie łamać i obchodzić przepisy? Dlaczego sieci aptek mogą działać niezgodnie z etyką farmaceuty? Jakie metody maksymalizacji zysków stosują w Polsce międzynarodowe sieci aptek? Czy wkrótce polskich aptek będzie jak na lekarstwo?” – grzmiały zapowiedzi jej kolejnego programu, co znamienne, opublikowane na „katolickim” portalu fronda.pl. Tymczasem…

Sieci apteczne to głównie małe i średnie firmy z polskim kapitałem. W 2019 roku zapłaciły ponad 1,1 mld zł podatków, dwa razy więcej niż apteki indywidualne. Według danych polskiej firmy analitycznej PEX PharmaSequence, w lutym 2020 w Polsce działało 359 sieci aptecznych. Jest to spadek o 38 sieci w porównaniu z lutym 2019 roku.

Sieci apteczne (za sieć uważa się przedsiębiorstwo posiadające od pięciu aptek w górę) to głównie małe i średnie polskie firmy rodzinne. Według danych liczbowych najwięcej, bo aż 214 z nich, to sieci posiadające od 5 do 9 aptek, kolejne 93 podmioty posiadają od 10 do 19 aptek. 32 sieci posiada od 20 do 49 aptek, 11 sieci posiada od 50 do 99 aptek. Zaledwie 9 sieci posiada ponad 100 aptek na terenie całego kraju. Branża sieci aptecznych w Polsce jest także niezwykle rozproszona – nawet największe z nich mają zaledwie kilkuprocentowy udział w rynku aptecznym.

Sieci apteczne to także ogromna przewaga kapitału krajowego – zaledwie 5 sieci aptecznych posiada kapitał zagraniczny. Do sieci tych należy 6,7 proc. ogólnej liczby aptek w Polsce. Dzięki pozyskaniu zagranicznych inwestorów, firmy te mogły otworzyć duże i nowoczesne apteki, stwarzając tym samym wiele wysokopłatnych miejsc pracy, dla farmaceutów, techników farmaceutycznych i innych pracowników wspierających polski system ochrony zdrowia.

Tworzenie się sieci to mechanizm oddolny, wynikający z charakterystyki rynku i zaradności polskich przedsiębiorców. Otoczenie ekonomiczne i regulacyjne na rynku aptecznym jest coraz trudniejsze, więc właściciele aptek, aby mu sprostać, łączą się, poprzez budowę sieci – realnych, wirtualnych, franczyzowych etc. Dzięki temu korzystają z efektu skali oraz zyskują narzędzia nacisku na ogromne, międzynarodowe koncerny farmaceutyczne i hurtownie, które także podlegają podobnym tendencjom konsolidacyjnym. Zyskują polscy pacjenci, którzy mogą taniej kupić leki.

Facebook Comments