Precz z andrzejkami!

Andrzejki są kolejnym świętem wyklętym przez Kościół katolicki. Księża nie pozostawiają złudzeń – katolik nie może ich obchodzić.

(…) Wielu katolickich „specjalistów” wskazuje na pogańskie pochodzenie święta, które jest rozpowszechnione niemal w całej Europie Środkowo-Wschodniej (m.in. w Niemczech, Austrii, Polsce, Słowacji i Rumunii) i – ich zdaniem – wywodzi się od kultu Frejra, bóstwa fallicznego z wierzeń starogermańskich. Czciciele bożków mieli przeniknąć do czasów chrześcijańskich i po prostu dostosować pierwotne święto do obchodzonego przez katolików dnia św. Andrzeja. Elementy magiczne i „okultystyczne” praktykowane tego dnia przeniknęły więc prosto z religii politeistycznych i stanowią przejaw oddawania czci demonom.

Tego zdania jest m.in. o. prof. Aleksander Posacki SJ, który uważa, że andrzejkowe wróżby są zwykłymi czarami. Ojciec Posacki wie, co mówi – od lat tropi wszelkie demony nad Wisłą i w całej Europie. Zakonnik jest m.in. autorem publikacji „Harry Potter i okultyzm”, w której dowodzi, że J.K. Rowling napisała książkę o charakterze „satanistycznym”, „ezoterycznym”, „inicjacyjnym” i „okultystycznym”. Posacki o andrzejkach pisał w felietonach często publikowanych w katolickiej prasie.
„Kultywacja andrzejek oznaczałaby także jakąś reaktywację pogaństwa, którego odradzanie się widzimy – zwykle w kontekście antychrześcijańskim – na całym świecie” – stwierdził w listopadzie 2008 r. na łamach rydzykowego „Naszego Dziennika”. To jednak nie wszystko: duchowny wskazuje, że andrzejki są przejawem „propagandy wróżbiarstwa”, wspieranej przez „instytucje państwowe” i „międzynarodowe organizacje”.

Andrzejki – jak wskazuje o. Posacki – propagują ponadto grzech bałwochwalstwa i są najlepszą drogą do spętania naszych dusz w okowy szatańskiego zniewolenia. „Wróżbiarstwo jest zawsze związane ze spirytyzmem oraz reklamuje błędną ideologię fatalizmu opartą o koncepcję przeznaczenia. Oprócz grzechu idolatrii, mamy tu więc ryzyko otwarcia na opętanie przez duchy, połączone z uzależnieniem psychologicznym. Cały problem Harry’ego Pottera, święta Halloween oraz obyczaju andrzejek polega na niezrozumieniu zagrożenia grzechem idolatrii oraz niebezpieczeństwa mediumizmu, który jest istotą wszelkich praktyk okultystycznych i może prowadzić do opętania demonicznego” – opowiedział w Radiu Maryja, jednym tchem porównując andrzejki do całej plejady innych „czarodziejskich zagrożeń”…

Autor Norman Tabor
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 47/2019 tygodnika Fakty i Mity