W swoich filmach żądał kary śmierci dla wrogów Andrzeja Dudy i twierdził, że koronawirusa wymyślił Tusk. Przyznający się do pokrewieństwa z Piłsudskim i bycia męczennikiem na wzór Jezusa, Krzysztof Kononowicz święci triumfy na YouTube. Mało kto wie, że jakiś czas temu pojawiła się inicjatywa wystawienia go w majowych wyborach prezydenckich.

„Żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego” – te słowa z kampanii przed wyborami samorządowymi w 2006 r. otworzyły mu drzwi do medialnej nieśmiertelności. Przypomniał je na początku roku sędzia Ryszard Witkowski z Izby Dyscyplinarnej SN:

– Jest taki youtuber, który nazywa się Kononowicz. On swego czasu rzucił hasło, by nie było niczego – powiedział przed kamerami.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments