Wojciechów (lubelskie)
Spotkanie z policjantami z drogówki potrafi podnieść ciśnienie kierowcy jak mało co. Sposób na to znalazł 45-latek, który podczas kontroli wyglądał na bardzo wyluzowanego, mimo że chwilę wcześniej prawie zderzył się z koparką. Zaczął bełkotliwie tłumaczyć się policjantom, ale w połowie zdania zasnął. Jak się okazało, miał 4 promile alkoholu w organizmie.

Witkowice (małopolskie)
Pani prezydentowa Agata Du*a już zapewne wycina medal z ziemniaka dla przykładnego 53-letniego obywatela. Mężczyzna pił alkohol nad stawem rybnym, pośliznął się i wpadł do wody. Uwięziony po pas w mule czekał na ratunek… w maseczce ochronnej.

Kraków
Do jakich poświęceń zdolni są posiadacze kotów, wiedzą nie tylko mieszkańcy Żoliborza. Pewien 24-latek, ubrany jedynie w spodenki, wspinał się po balkonach podejrzewając, że jego mruczuś padł ofiarą porywaczki z szóstego piętra. Wybił gołą nogą szybę w jej mieszkaniu, jednak kota nie znalazł, bo ten zadekował się u innej sąsiadki.

Mogilno (kujawsko-pomorskie)
Każdy ma coś, co go kręci. Jedni oglądają rodeo, inni zbierają zegarki albo teczki. Pewien 39-latek uwielbiał akcesoria do golenia. Włamał się do drogerii i ukradł tylko maszynki i wkłady do golenia o wartości 515 zł. Może to nowy minister, który źle zrozumiał tekst o goleniu państwa?

Legnica
Chipsy, zdaniem wielu, działają jak narkotyk. Nie można przestać ich jeść, dopóki nie zobaczy się dna paczki. Kiedy 33-latek zobaczył ciężarówkę wypełnioną chipsami, nie mógł się oprzeć. Włamał się do niej i ukradł 30 kartonów chrupek. Mundurowi zastali go, gdy z błogim uśmiechem spał w swoim samochodzie otoczony przekąskami.

Facebook Comments
Poprzedni artykułUwaga na upadek
Następny artykułWyborów nie będzie
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).