Łódź

Do kliniki urologii szpitala WAM trafił mężczyzna ze… złamanym penisem. Jak wyjaśniają lekarze, podczas aktu seksualnego doszło do pęknięcia powięzi otaczającej ciało jamiste, które wypełnione krwią usztywnia narząd. Takie przypadki zdarzają się raz na pięć lat.

Rybno (warmińsko-mazurskie)

Dwóch mężczyzn włamało się do domu uzdrowiciela. Nie interesował ich jednak sprzęt elektroniczny ani pieniądze. Rabusie ukradli… 7 kg cukru. Można by się zastanawiać, jaki to interes da się zbić na takiej zdobyczy. Jeśli jednak okradziony uzdrowiciel sprzedawał go po 24 zł/750 g, utrzymując, że ma cudowne właściwości, to robi się lukratywnie. Nie wiadomo tylko, kto tu okazał się lepszym złodziejem…

Grójec

Pijany 31-latek z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Postanowił jednak nie czekać na badania i opuścić szpital. Był spłukany i nie chciało mu się wracać na piechotę do domu. Niczym dar z niebios przed drzwiami szpitala pojawiła się karetka pogotowia. Odczekał chwilę, wsiadł za kółko i odjechał. Po kilku godzinach ambulans i kierowcę znaleziono w rowie. Może to był sposób, żeby nie czekać w kolejce na SOR?

Grudziądz

Nie każdy, tak jak 23-latek, u którego policjanci znaleźli 40 g narkotyków, potrafi docenić pracę funkcjonariuszy. W trakcie przesłuchania nie wypierał się posiadania nielegalnych substancji, nie obrażał policjantów, nie szarpał się, a nawet grzecznie podziękował za zatrzymanie. Tłumaczył, że pobyt w więzieniu może mu pomóc zawalczyć z nałogiem.

Ostrów Wielkopolski

Policja zatrzymała 46-letniego mężczyznę, który przyszedł na mszę z atrapą broni. Ostrowianin miał prawie 2 promile alkoholu we krwi i nie potrafił wyjaśnić, dlaczego przyszedł z nią do kościoła. Może chciał wywołać świętą wojnę, a inni nie podłapali?

Wrocław

Kolizja samochodów to dla kierowców zawsze wielki stres. Jak się okazuje, nie dla wszystkich. Pewien 40-latek w oczekiwaniu na przyjazd policji postanowił uciąć sobie drzemkę. Nie chodziło jednak o brak przywiązania do rzeczy materialnych, ale

Facebook Comments
Poprzedni artykułBój o świecki pochówek
Następny artykułPedofil recydywista
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).