Włocławek

Przypłynął Jeziorem Skrzyneckim, wyszedł z wody, rozejrzał się i wszedł prosto do pobliskiego baru. Wokół zebrały się tłumy gapiów. Nie chodziło jednak o żadnego celebrytę, ale o łosia. Czego szukał łoś w barze? Lekko wstawionej klępy czy może piwa z nalewaka?

Dźwierzuty (warmińsko-mazurskie)

Gdyby wszyscy chorzy reagowali tak na widok załogi karetki pogotowia, polska służba zdrowia działałaby najlepiej na świecie. Pewien 25-latek, będąc na stacji benzynowej, bardzo źle się poczuł i domagał się wezwania karetki. Kiedy tylko ratownicy znaleźli się na miejscu, 25-latek cudownie ozdrowiał. Jak się okazało, liczył tylko na podwózkę do domu.

Puławy (lubelskie)

Policjanci chwalą się spektakularną akcją złapania złodzieja kościelnej puszki z pieniędzmi. Jak czytamy w komunikacie „zatrzymania dokonał” sam komendant powiatowy. Policjanci dowiedzieli się nawet, na co złodziej przeznaczył skradzione pieniądze. O zgrozo – na alkohol! Ciekawe na co przeznaczyłby je ksiądz?

Piła

Policja zatrzymała dwóch złodziei. Jeden z nich bardzo żałował swojego występku i wyjaśnił policjantom, że ostrzegał swojego kolegę, żeby nie korzystał z okazji, jaka się nadarzyła. Niestety, 21-latek nie posłuchał i obaj wkroczyli na przestępczą ścieżkę. Gdyby minister Szumowski miał takiego kolegę…

Dobiegniew (kujawsko-pomorskie)

Leśniczy podczas pracy natknął się w lesie na… kangura. Wiedział, że sporo się teraz mówi o ociepleniu klimatu, ale żeby aż tak? Jak się okazało, zwierzę uciekło z pobliskiej Zielonej Szkoły. Kangur czy nie, każdy musi uciec ze szkoły choć raz w życiu.

Facebook Comments
Poprzedni artykułKościół na równi pochyłej
Następny artykułTonący brzydko się chwyta
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).