Szczecin

Z parafii Chrystusa Króla w Szczecinie-Skolwinie w 1998 r. zniknęło zabytkowe naczynie na wodę święconą. Policjant zajmujący się odnajdywaniem zaginionych zabytków trafił na jego ślad w… innym kościele. Policja wciąż poszukuje innych zabytków ze szczecińskich kościołów. Może niech od razu szukają w kościołach z innych miast?

Grudziądz

Głuche telefony, głupie żarty, które blokują numery alarmowe, to raczej domena skretyniałych nastolatków. 59-latek zadzwonił pod numer alarmowy 112 z informacją, że jest zakażony koronawirusem i będzie jeździć po mieście wszystkich zarażając. Jak się okazało, chciał w ten sposób zrobić „na złość” opiece społecznej. Mógł nasłać na nich skarbówkę, a tak grozi mu 1,5 tys. zł grzywny.

Leszno

Pewna 72-latka wracała z kościoła. Pod samym domem ktoś ją przewrócił i wyrwał torebkę. Jak wyjaśnił policjantom rabuś, chciał zrobić swojej dziewczynie niespodziankę i podarować jej skradzioną torebkę. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia. Ciekawe czy będzie to dla niej miła niespodzianka?

Skarżysko-Kamienna

30-letnia petentka MOPS, wyraźnie niezadowolona z jego usług, rzuciła kamieniem w okno urzędu i uciekła. Straty oszacowano na 800 zł. Policja znalazła ją kompletnie pijaną. Nie ma co się dziwić. W końcu picie na smutek nie jest znowu takie nietypowe.

Trzebnia (małopolskie)

W środku nocy do komisariatu policji zadzwonił mężczyzna z informacją, że w jego domu było włamanie. Za chwilę wpłynęło zgłoszenie, że pod tym samym adresem są „martwi członkowie rodziny”. Na miejscu nic jednak się nie działo. Po chwili do policjantów podjechał samochód, którego kierowca zaczął wyzywać policjantów i odjechał z piskiem opon. Po pościgu – jeździe po chodnikach, uderzeniu w radiowóz – kierowca zatrzymał się przed… głównym wejściem do Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie. Czyżby przeznaczenie?

Facebook Comments
Poprzedni artykułLęk bezradnych narodów
Następny artykułPusta taca
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).