Jelenia Góra

Pewien 75-latek zadzwonił pod numer alarmowy 112 i oznajmił, że ma wszystkie objawy koronawirusa. Zespół pogotowia ratunkowego stwierdził na miejscu, że cierpi na zupełnie inną przypadłość. 75-latek był tak pijany, że policjanci nie byli w stanie przebadać go alkomatem.

Tarnów (małopolskie)

Kraść wszystko jak leci – taką strategię, doskonale już opracowaną przez niektóre instytucje, opanował też 41-latek. Działał na terenie całego powiatu, włamując się do domów jednorodzinnych. Kradł elektronarzędzia oraz elementy wyposażenia i instalacji. Nie pogardził również obrazami ani starymi wydaniami książek. Za jego sprawą zniknęły dwa akordeony, alkohol i całkiem spora część… wieprza.

Jawor (dolnośląskie)

Jak dopiec teściowej i jeszcze na tym zarobić? Plan prawie doskonały opracował 37-latek, który korzystając z danych swojej teściowej wziął pięć chwilówek na 24 tys. zł. Oszust przyznał się do winy, tłumacząc, że pieniądze chciał ulokować w funduszu inwestycyjnym. Jak na razie zainwestował w opcję ośmioletniego wiktu i opierunku w zakładzie karnym.

Ruja (dolnośląskie)

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli przypadkiem kierowcę, który zakopał się autem na polnej drodze. Postanowili mu pomóc. 36-latek krzyczał i machał do policjantów, że nie trzeba, sam da radę. Z bliska okazało się dlaczego z niego taka Zosia samosia: miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.

Jarczów (lubelskie)

Mundurowi znaleźli na łące nagiego mężczyznę. 31-latek przyznał, że przebywa na kwarantannie, ponieważ wrócił z Niemiec. A nagość? Ot, zwykły wypadek. Mężczyzna pił z kolegą, a gdy ten poszedł spać, wybrał się do domu przez bagna. Zmoczył ubranie i się zgubił.

Facebook Comments
Poprzedni artykułŚledztwo zza materaca
Następny artykułOrganizacja Ghebreyesusa
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).