Pandemia koronawirusa unieruchomiła wiele firm. Dziś coraz więcej przedsiębiorców zastanawia się, jak przenieść swój biznes do internetu. Kto ma szansę zaistnieć online? Rozmawiamy o tym z Tomaszem Frączakiem, ekspertem marketingu internetowego.


Jaką firmę można przenieść do internetu? Bo chyba nie każdy ma możliwość zaistnieć w sieci?
Nawet jeśli na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać inaczej, zasadniczo każdy biznes można przenieść do internetu. Weźmy choćby szkołę nauki jazdy. Z pozoru wydaje się, że nie ma ona możliwości prowadzenia swojej działalności w świecie wirtualnym, bo przecież nie nauczysz kogoś jazdy samochodem bez zajęć praktycznych. Jednak dzięki zaawansowanym technologiom mediów społecznościowych szkoła taka może oferować kursy teorii online, przeprowadzać w ten sam sposób próbne egzaminy teoretyczne, tworzyć webinary i transmisje na żywo. Rozwiązaniem na czasy takie właśnie jak obecna epidemia jest organizowanie płatnych lub bezpłatnych lekcji teorii online i oferowanie zainteresowanym osobom zniżki na kurs praktyczny. W taki sposób można pozyskać nowych klientów i budować świadomość marki.

Biznes istnieje wtedy, kiedy są klienci. Obecnie z racji pandemii, ale sądzę, że także i po niej, klienci będą szukać ofert w internecie, zatem każdy przedsiębiorca powinien pomyśleć o funkcjonowaniu online. Na pewno najprostsze zadanie mają sklepy, bowiem sprzedaż przez internet jest mocno rozwinięta, dostępne są różne platformy wspierające i ją, i obsługę klienta. Prawie wszystkie one oferują 30-dniowe okresy próbne, a część z nich może być dostępna za darmo. Jednym z bardzo popularnych platform do założenia strony internetowej ze zintegrowanym sklepem online w sposób prosty i intuicyjny jest Shopify. Z pewnością jedne branże będą miały łatwiej, inne trochę trudniej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odrobinę zmodyfikować swoje usługi w celu zarabiania na nich w sieci.

Jak promować firmę w internecie? Co osiągniemy dzięki takiej reklamie?
Możliwości jest bardzo dużo. Oprócz różnorodnych platform sprzedażowych w internecie najważniejszym nośnikiem informacji o produktach i usługach są z pewnością media społecznościowe. W Polsce już doceniamy ich wpływ na zachowania zakupowe konsumentów. Facebook i Instagram od jakiegoś czasu oferują bezpośrednią sprzedaż przez profil firmy. Narzędzia takie jak Facebook Pixel dają niesamowicie potężne możliwości remarketingowe.

Weźmy na przykład taką sytuację: szukasz jakiegoś produktu w internecie, np. butów, i wchodzisz na strony różnych sklepów internetowych. Przeglądasz ich ofertę i nawet jeśli nie zdecydowałeś się nic kupić, i zamkniesz przeglądane strony, później, gdy wejdziesz na Facebooka poczytać, co piszą znajomi, po chwili zobaczysz reklamy tych właśnie sklepów i produktów, które wcześniej oglądałeś. Nie można bagatelizować tak dynamicznej formy reklamy i promocji własnej firmy. Jestem przekonany, że już niedługo ugruntowana obecność danego biznesu w przestrzeni cyfrowej będzie stanowiła o jego być albo nie być w świecie rzeczywistym.

Jak zatem przenieść swój biznes do sieci? Proszę powiedzieć, co należy zrobić w pierwszej kolejności.
Na pewno założyć profile firmowe na Facebooku, Instagramie i Linkedinie, prowadzić je w sposób profesjonalny i systematycznie komunikować się z klientami. Dwa, trzy posty w tygodniu w zupełności wystarczą, choć zależy to oczywiście od rodzaju firmy i branży. Należy dołączyć do grup tematycznych na Facebooku, a nawet założyć swoją własną, która skupia się wokół tematu firmy. Grupy mają o tyle przewagę w organicznym rozprowadzaniu treści, że są napędzane zaangażowaniem zwykłych profili (nie firmowych) i jeżeli post jest naprawdę świetny, może stać się viralem w ciągu kilku godzin. Na pewno na początek trzeba zadbać o profile firmowe w mediach społecznościowych, zintegrować je ze stroną internetową (Facebook Pixel, Facebook Messenger), promować swoje treści na grupach tematycznych.

I co dalej?
Dalej wiele zależy od rodzaju działalności i grupy klientów, których się szuka. W dzisiejszych czasach Facebook i Instagram to dwie uniwersalne platformy, na których funkcjonują różne grupy społeczne i dzięki sile targetowania Pixela można np. ustawić system reklam w taki sposób, żeby pokazywały się one wyłącznie ludziom, którzy od nas coś kupią.

Historia pewnej amerykańskiej pary, która świetnie pokazuje jak to wszystko, o czym mówię, działa, stała się już anegdotą w świecie reklamy internetowej. Opowiada ona o nietuzinkowym pomyśle młodego chłopaka na wirtualne oświadczyny. Kiedy jego dziewczyna pojechała na wakacje do Australii, on postanowił spektakularnie poprosić ją o rękę online. W tym celu zmanipulował ustawienia targetowania. Ustawił parametry celowania zgodnie z wirtualnym rysopisem swojej dziewczyny (wiek, zainteresowania, miejsce przebywania, wykształcenie, zachowania zakupowe, gdzie ostatnio jadła itp.) i wysłał jej reklamę ze zdjęciem i pytanie: „Wyjdziesz za mnie?”. Dzięki odpowiednim ustawieniom reklama była widoczna tylko dla ukochanej.

Przykład ten pokazuje potęgę reklamy w internecie. To, że reklama konkretnego biznesu (produktu, usługi) może być wyświetlana nowym klientom, którzy jeszcze nie wiedzą, że nimi zostaną. A zostaną, bo charakteryzuje ich taki sam portret psychologiczny co ludzi, którzy już od ciebie coś kupili.

Jednak pole działania firm nie musi się ograniczać tylko do Facebooka czy Instagramu?
Oczywiście, są też inne platformy społecznościowe. I tak, jeżeli twoje produkty lub usługi są kierowane do młodszych osób (np. sprzedajesz hulajnogi, ubrania, programy edukacyjne), z pewnością powinieneś pomyśleć o obecności swojego biznesu na TikToku. To dosyć nowe medium społecznościowe, które od jakiegoś czasu naprawdę rośnie w siłę i staje się coraz bardziej popularne. Jeżeli natomiast świadczysz usługi B2B lub oferujesz produkty klasy premium (samochody, mieszkania), z pomocą przyjdzie ci LinkedIn, którego głównymi użytkownikami są kadry zarządzające: menedżerowie oraz dyrektorzy polskich i zagranicznych korporacji.

Czy są miejsca, gdzie można nauczyć się promowania swojej firmy w sieci?
Jak najbardziej. Marketing ze specjalizacją internetową można studiować, można skorzystać z oferty szkoleń, z kursów online, z bezpłatnych tutoriali na YouTube itp. Na pewno pomogą one w zrozumieniu specyfiki reklamy w internecie, niemniej potrzeba tu też wiele praktyki. Sukces w tej materii, jak zapewne i w wielu innych, wykuwa się metodą prób i błędów. Trzeba nieustannie testować różne formy reklamy, treści, grafik, filmów i sprawdzać, co najlepiej się przyjmuje, co daje największe efekty. Jeżeli ktoś nie ma czasu na naukę, sprawdzanie i praktykowanie promocji i reklamy w internecie, to zawsze może do tego wynająć profesjonalistę.

Jakie są szanse na to, że przenosząc firmę do internetu, uda się nam osiągnąć sukces w sieci?
Wszystko zależy od stopnia zaangażowania i ekspertyzy osób pracujących nad promocją i marketingiem firmy. Biznesy z bardziej złożonym procesem sprzedaży (np. firmy świadczące usługi transportowe czy leasingowe) powinny się skupić na marketingu stricte wizerunkowym. Dzięki mediom społecznościowym mogą one budować bazy ciepłych leadów, czyli swoich potencjalnych klientów. Firmom z krótszym i mniej skomplikowanym procesem sprzedażowym reklama w internecie może dać szansę na uratowanie swojego biznesu. Nie czas obecnie na przestój. Jeśli ktoś jeszcze nie funkcjonował online, właśnie teraz jest najlepszy okres, by zacząć sprzedawać swoje usługi czy produkty zdalnie.


Tomasz Frączak – łódzki przedsiębiorca, absolwent studiów public relations w Wielkiej Brytanii, doświadczony praktyk marketingu internetowego, założyciel i dyrektor zarządzający agencji social media Sparks Digital. Od kilku lat pomaga rozwijać polskie firmy na rynkach międzynarodowych.

Facebook Comments