Milion złotych odszkodowania i dożywotnia renta od Towarzystwa Chrystusowego dla ofiary księdza pedofila stała się faktem. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w sprawie księdza pedofila.

Sąd Najwyższy (31 marca) na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej nie uwzględnił skarg kasacyjnych złożonych przez Towarzystwo Chrystusowe i utrzymał w mocy wyrok, na mocy którego ofiara byłego księdza Romana B. otrzymała milion złotych odszkodowania i dożywotnią rentę. B. należąc do Towarzystwa Chrystusowego przez blisko 2 lata więził i gwałcił 13-letnią dziewczynkę. Został za to wcześniej skazany na cztery lata pozbawienia wolności.

Przeczytaj także:
„Koszmar wspomnień”, pamiętnik ofiary księdza Romana B.

– Sąd Najwyższy oddalił (częściowo odrzucił) obie skargi kasacyjne, co oznacza, że nie zostały one uwzględnione, a w mocy pozostają konsekwencje wynikające z wyroków Sądu Okręgowego w Poznaniu i Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – przekazał „FiM” Krzysztof Michałowski z Zespołu Prasowego Sądu Najwyższego.

– Sąd Najwyższy uznał, że związanie prawomocnym wyrokiem skazującym (art. 11 k.p.c.) nie wyłącza poczynienia przez sąd w sprawie cywilnej, ustaleń dotyczących okoliczności wyeliminowanych przez sąd karny z opisu czynu zabronionego, wskazujących na popełnienie przez księdza katolickiego przestępstw przy nadużyciu zaufania ofiary, wynikającego z zadań powierzonych sprawcy przez kościelne osoby prawne sprawujące nad nim zwierzchni nadzór. W razie powierzenia przez instytuty zakonne duchownym zakonnym lub zakonnikom czynności służbowych, do odpowiedzialności za szkody przez nich wyrządzone przy wykonywaniu tych czynności, ma zastosowanie art. 430 k.c. W świetle art. 430 k.c., jeżeli sprawca działał w celu osobistym (dla korzyści osobistej), a wykonywanie powierzonej czynności służbowej umożliwiło mu wyrządzenie szkody, zwierzchnik nie może skutecznie podnieść zarzutu, że podwładny wyrządził szkodę tylko przy sposobności (przy okazji) realizacji powierzonych zadań – wyjaśnił tezy wyroku K. Michałowski.

Katarzyna, ofiara księdza Romana B., uzyskała najwyższe w historii Polski odszkodowanie w sprawie dotyczącej molestowania przez duchownego. Ten bezprecedensowy wyrok wydał Sąd Okręgowy w Poznaniu, a w mocy utrzymał go poznański sąd apelacyjny. Skarga Zgromadzenia Towarzystwa Chrystusowego i Domu Zakonnego w tej głośnej sprawie trafiła do Sądu Najwyższego w marcu ubiegłego roku. Tak rozpoczął się nowy rozdział w historii polskiego sądownictwa w sprawach o finansową odpowiedzialności zwierzchników zboczeńców w sutannach.

Facebook Comments
Poprzedni artykułKościelna pomoc
Następny artykuł[WIDEO] prof. Joanna Senyszyn dla „Faktów i Mitów”: „Kościół musi się zacząć bać!”
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).