Mija właśnie rok, od kiedy rzecznik dyscyplinarny poinformował o wszczęciu postępowania przeciwko sędzi, która podczas rozprawy kazała niepełnosprawnemu czołgać się do stołu sędziowskiego. Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki wolontariuszom Fundacji Court Watch Polska, monitorującej przebieg 42 tys. posiedzeń sądowych.

Kąśliwe uwagi, krzyki czy obrażanie świadków podczas rozpraw sądowych – to sytuacje, które wciąż mają miejsce w polskich sądach. Zmienia się to m.in. dzięki Fundacji Court Watch Polska (FCWP), szkolącej sędziów i obserwatorów rozpraw. Dzięki 3 tys. wolontariuszy tej fundacji wiemy, co działo się na 42 tys. rozpraw, które odbyły się w ponad 300 polskich sądach. Tak powstała największa na świecie baza danych na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości.

– Jest ona wskazówką dla sędziów, co robić, a czego unikać, by nawet ludzie, którzy otrzymali niekorzystny dla siebie wyrok, opuszczali gmach sądu z przekonaniem, że mieli sprawiedliwy proces. Dążymy do tego, aby każdy, kto przekracza próg sądu w Polsce był spokojny, że zostanie potraktowany z szacunkiem – mówi „FiM” Daria Hofman, dyrektor zarządzająca w FCWP.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułKowalscy ruszają na wojnę
Następny artykułPigułki z krzyżykiem (14)
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).