Sen o PRL

Kaczyński jest reliktem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Świadczy o tym jego prostacki sposób myślenia o ustroju państwa i gospodarce.
Jeśli chodzi o ustrój państwa, to szczerbaty Gensek mniemał, że zdobywając za pomocą oszukania wyborców (np. poprzez chowanie na czas kampanii nielubianych polityków, w tym siebie) większość parlamentarną i obsadzając urząd prezydenta RP posłuszną sobie marionetką, stworzy tym samym w miejsce polskiego państwa mechanizm całkowicie sobie powolny – usunie bowiem wewnętrzne mechanizmy bezpieczeństwa, takie jak sądy czy kontrolę konstytucyjną, i będzie w swym radosnym dziele zniszczenia bezkarny. Jeśli zaś chodzi o gospodarkę, to Kaczyński, nie mając o niej pojęcia, posłuchał dyletantów w rodzaju Morawieckiego, którzy podpowiadali mu, że wzmożenie akcji socjalnej państwa (analogicznie do akcji kredytowej banków) rozkręci na wieczność koniunkturę, a zarazem wyhoduje Kaczyńskiemu społeczeństwo wiecznie mu już wdzięczne. Oba te założenia były w istocie realizacją mitu o możliwości restaurowania PRL – państwa, które charakteryzowało się zamknięciem na otoczenie zagraniczne, pewną ustrojową ksobnością. Niestety dla posępnego starca,tak to nie działa i PRL nie da się na dłuższą metę odrestaurować. O czym piszę zresztą z pewną nostalgią, gdyż państwo to miało swój przaśny powab.

Na naszych oczach rozpada się sen Kaczyńskiego o restaurowaniu PRL…
Autor Jerzy Dolnicki
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 38/2019 tygodnika Fakty i Mity