Zakradali się nocami, plądrowali domy, bili, przypalali żelazkiem i podtapiali. Sąd uniewinnił podejrzewanych o te zbrodnie. Jedynym dowodem przeciwko nim było tzw. okazanie głosu… zza gimnastycznego materaca.

W nocy z 3 na 4 maja 2018 r. nic nie zwiastowało nadchodzącego nieszczęścia. 43-letnia kobieta poszła spać do sypialni na piętrze, a jej dwa lata starszy mąż zasnął w salonie przed telewizorem. Drzwi nie były zamknięte na klucz. W domu w Ochoży Kolonii nieopodal Chełma (woj. lubelskie) były cztery psy myśliwskie. Tuż przed północą to właśnie ich warczenie obudziło mężczyznę. W ciemności dostrzegł światło latarki i sylwetki trzech bandytów.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułCzarne wersety (8)
Następny artykułProwincjałki (8)
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).