Arcybiskup Ryś ufundował dwa respiratory. Reszta biskupów nie dała na walkę z koronawirusem złamanego grosza.

„Kapłan ma nie tylko umyte ręce w sensie, w jakim oczekuje tego pan minister zdrowia, lecz ma też umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym” – tego typu wypowiedź pojawiła się w programie emitowanym w stacji telewizyjnej prowadzonej przez pana Rydzyka. To pokazuje nie tylko czelność, z jaką ksiądz może lekceważyć obecne zalecenia sanitarne, ale równie osobliwe przekonanie o własnej wyższości, w tym o wyższości własnych nieumytych kończyn.

Słowa używane przez kler wciąż mają na celu podkreślenie różnicy między boskimi urzędnikami a gawiedzią. W religijnej nomenklaturze i w każdych, nawet najtrudniejszych czasach będą istnieć owce i pasterze. Oczywiście pasterscy opiekunowie wiedzą lepiej: teraz i zawsze, i na wieki wieków, amen. Owce mają bez słowa sprzeciwu podporządkowywać się swoim opiekunom, a dodatkowo ich utrzymywać. W kościelnej rzeczywistości nie ma bowiem miejsca na demokratyczne rządy. Pasterze koniecznie chcą wiedzieć, co czynią owce. Z naciskiem na „czynić”, gdyż w nadludzkim świecie większość rzeczy się czyni, a nie wykonuje lub, broń Boże, robi. Charakterystyczne dla tych relacji jest słowo „baran”, w wersji kościelnej zdrabniane do baranka. W przeciwieństwie do owiec baranek boży jest uosobieniem wielu cnót, jakich odmawia się owcom.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułProcesja ponad prawem
Następny artykułCo tam, panie w Watykanie (8)
Dariusz Kędziora
Jest dziennikarzem i tłumaczem. Zajmuje się przede wszystkim sprawami światopoglądowymi – komentując i oceniając je z ateistycznego punktu widzenia, co w kraju zdominowanym przez religijną większość nie jest częste. Jest prezesem Koalicji Ateistycznej – organizacji, która zabiega o prawa osób niewierzących, a także członkiem założycielem Kongresu Świeckości, grupującym większość organizacji, które stawiają sobie za cel realizację postulatów budowy świeckiego państwa. Jest absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jej byłym wykładowcą (Otwarty na długie dyskusje światopoglądowe, nawet jeśli nie uda się ich zakończyć konsensem – przyp. red.).