Po wyborach w miniony weekend Słowacja – jako ostatni kraj w grupie wyszehradzkiej – dołączyła do grona państw rządzonych przez bardziej lub mniej radykalnych populistów.

Do Rady Narodowej, 150-osobowego jednoizbowego parlamentu, 53 posłów (25 proc. głosów) wprowadziła partia o nazwie Zwyczajni Ludzie i Niezależne Osobistości (OBYČAJNÍ ĽUDIA a nezávislé osobnosti, OĽaNO) z charyzmatycznym liderem-showmanem Igorem Matoviczem, konserwatywnym programem, postulatami ochrony rodziny, walki z bezrobociem (5,7 proc.) i przede wszystkim hasłem rozprawienia się z korupcją. Ta ostatnia została uznana przez naszych południowych sąsiadów za zdecydowanie najważniejszy problem. W dużej mierze to efekt morderstwa dziennikarza śledczego Jána Kuciaka dwa lata temu oraz procesu sądowego na przełomie roku. Słowacy ujrzeli wtedy swój kraj jako państwo, w którego struktury przenika zorganizowana przestępczość, a szemrany przedsiębiorca bezwstydnie przekupuje polityków, policjantów, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. To ciemnym interesom Mariana Kocznera postanowił się przyjrzeć młody żurnalista, czym wydał wyrok na siebie.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Tekst pochodzi z numeru 10/2020 tygodnika „Fakty i Mity”

Facebook Comments