Słowo na niedzielę

Papież kontra PiS
Zła wiadomość dla Kaczyńskiego, Terleckiego, Pawłowicz, Cejrowskiego, propagandystów TVP i całej armii rydzykopodobnych księży! Do żony i matki Pawła Adamowicza zadzwonił z Rzymu kardynał Konrad Krajewski, piastujący urząd jałmużnika papieskiego. Przekazał im w imieniu papieża, że „Ojciec Święty przytula je do serca i modli się za nie”. Podczas mszy pogrzebowej było jeszcze gorzej – abp Głódź wręczył każdemu z najbliższych Adamowicza po różańcu w prezencie od papieża. Franciszek znowu się naraża najbardziej katolickim z polskich katolików i grozi mu pisowska ekskomunika.

Miara zasług
Wybuchła dyskusja w mediach społecznościowych, czy Paweł Adamowicz zasłużył na pochówek w bazylice Mariackiej. Ci, którzy twierdzą stanowczo, że nie zasłużył, to zwykle ci sami, którzy parę lat temu gorąco oklaskiwali decyzję o pochowaniu Lecha Kaczyńskiego z małżonką na Wawelu, wśród królów i bohaterów narodowych, po sąsiedzku z marszałkiem Piłsudskim, choć w bardziej okazałym sarkofagu. Różnice są dwie. Po pierwsze, rządzone przez Adamowicza miasto Gdańsk od lat dokłada do remontów bazyliki Mariackiej (którą my, antyklerykałowie, prywatnie uważamy za najpiękniejszy kościół w Polsce) oraz innych zabytków sakralnych, podczas gdy „poległy” prezydent RP katedry wawelskiej nie wyremontował i z Krakowem niewiele miał wspólnego. Po drugie zaś, Adamowicza naprawdę zamordowano.

Przepychanki na pogrzebie
Abp Sławoj Leszek Głódź nie zgodził się, aby homilię na mszy pogrzebowej wygłosił krytyczny wobec Kościoła instytucjonalnego dominikanin o. Ludwik Wiśniewski, związany z Ruchem Młodej Polski, z którego wywodził się Paweł Adamowicz, rodzina zaś nie życzyła sobie przemówienia Andrzeja Dudy. Bliski zmarłemu o. Wiśniewski mógł zabrać głos dopiero w pożegnaniach pod koniec sobotniej mszy i wywołał huragan oklasków. Homilię w piątek – banalną, lecz niekontrowersyjną – wygłosił biskup pomocniczy Zbigniew Zieliński, w sobotę zaś przemówił sam Głódź. Sypiąc jak z rękawa sloganami o miłości, solidarności i pojednaniu, nie omieszkał podkreślić, że niektórzy chcą „wypłukiwania roli Kościoła”, co przecież grozi ogólnym armagedonem. Ten sam hierarcha niedawno przyznał Jackowi Kurskiemu, szefowi propagandowej szczujni TVP, nagrodę nazwaną Pierścieniem „Inki”, deklamując: „Panie prezesie, otworzył pan oczy wielu Polakom”. Tak to jest z uroczystościami kościelnymi – mają one efektowną oprawę, ale niejednej bredni trzeba wysłuchać.

Ratujcie dzieci
Katolicka ekstrema sprzeciwia się zajęciom w szkołach pod hasłem „Stop mowie nienawiści”, które po zamordowaniu Pawła Adamowicza organizują m.in. Wrocław, Warszawa i Toruń. Chodzi o to, że w materiałach dla nauczycieli, np. w publikacji Rady Europy, jako osoby szczególnie narażone na hejt wymienia się muzułmanów, uchodźców, gejów i lesbijki, których katole pragną bez przeszkód zwalczać i dyskryminować. „Uwaga! Pod płaszczykiem walki z przemocą prezydent Warszawy chce indoktrynować dzieci w szkołach. Piszcie dzieciakom zwolnienie z tych zajęć albo zostawcie je w domu” – agituje na Twitterze Kaja Godek. Według mec. Jerzego Kwaśniewskiego, prezesa Ordo Iuris, pojęcie „mowy nienawiści” jest subiektywne i nieostre, i służy ono „radykalnej lewicy” do… cenzurowania dyskusji (jakby dyskusja nie mogła się obejść bez poniżania i obrażania ludzi). Tak oto religia miłości bliźniego zamienia się we własną karykaturę.

Rydzyk z Żabką
Ojciec Dyrektor podjął współpracę biznesową z siecią sklepów Żabka. Ściśle mówiąc, jego uczelnia ma współpracować z funduszem CVC Polska, do którego należy Żabka. Tadeusz Rydzyk i Krzysztof Krawczyk, prezes CVC, podpisali list intencyjny w tej sprawie. Wcześniej sieć obchodziła zakaz handlu w niedzielę pod pretekstem, że w jej sklepach działają punkty pocztowe. Nie podobało się to Solidarności i pisowskiej władzy. Powstał projekt uszczelnienia zakazu, który uderzał w Żabkę, lecz nagle zdjęto go z porządku obrad w Sejmie. Z błogosławieństwem Rydzyka sklepy tej sieci będą czynne siedem dni w tygodniu i jakoś nikt się nie martwi, że ich biedni, wyzyskiwani pracownicy nie spędzą świętej niedzieli w kościele i z rodziną w domu. Biedronka czy Lidl mogą tylko żałować, że nie wpadły na pomysł dogadania się z Ojcem Inkasentem. Patronat Rydzyka nad Żabką nie wszystkich jednak zachęca do odwiedzania placówek tej sieci: coraz więcej zwolenników ma pomysł, żeby przechrzcić Żabkę na Ropuchę.

Krzyż w gabinecie
„Nie mam krzyża w gabinecie, bo nigdy go tam nie było. Hanna Gronkiewicz-Waltz nigdy nie demonstrowała swojej religijności publicznie w miejscach, w których sprawowała urząd” – mówi Konradowi Piaseckiemu w TVN24 Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. To, trzeba przyznać, niespodzianka dla antyklerykałów – HGW kojarzono wszak z Kościołem kat. i Ruchem Odnowy w Duchu Świętym. Nie miała krzyża w gabinecie? Czyżby jako profesor prawa poważnie traktowała art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, ten o bezstronności władz publicznych RP w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych? Jakkolwiek jednak ocenimy HGW, jej następcą jest Trzaskowski, a on deklaruje: „Nie powiesiłem krzyża dlatego, że uważam, że urząd i prezydent powinien być niezależny, nie pokazywać swoich poglądów publicznie. Sam urząd powinien być neutralny”. Jak na polskie standardy to rewolucja.

Kościelne RODO
W Białopolu, powiat chełmski, na niedzielnych nabożeństwach proboszcz wyczytuje z ambony, kto ile dał po kolędzie. „Osobiście uważam, że ksiądz nie powinien upubliczniać, kto ile włożył do koperty. Znam osoby, które ledwo było stać na wysupłanie 20 zł” – żali się „Dziennikowi Wschodniemu” jeden z mieszkańców Białopola. Zapytany o to przez dziennikarza „DW”, ks. Henryk Borzęcki nie widzi problemu, bo ujawnianie wysokości datków ma w jego parafii 30-letnią tradycję. Mimo to część parafian szemrze, że jest to sprzeczne z unijnymi przepisami o ochronie danych osobowych, czyli RODO. Sutannowi mają jednak własnego Kościelnego Inspektora Ochrony Danych w osobie ks. Piotra Kroczka. I właśnie ks. Kroczek, czyli KIODO, orzekł, że proboszcz z Białopola nie łamie prawa, gdyż „przetwarzanie danych osobowych miało miejsce podczas sprawowania mszy świętej i w związku z czynnościami duszpasterskimi”. A ponieważ wszystko, co robi Kościół, ma związek z czynnościami duszpasterskimi, RODO można zawiesić na kołku.

Cyberkonferencja
My tu sobie buszujemy w internecie, a tatko Rydzyk zadbał o nas i zorganizował na swojej uczelni konferencję „Wyzwania XXI wieku, sojusz polsko-amerykański – cyberbezpieczeństwo”. Amerykańskich sojuszników reprezentowały trzy osoby, których nazwiska nic nam nie mówią, a kwalifikacje wydają się skromne. Za to ze strony polskiej wystąpił sam kwiat ekspertów, czyli Macierewicz (przedstawiony jako nauczyciel akademicki) z Bączkiem, do niedawna szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który skarżył się kiedyś, że tajemniczy wróg podrzucił mu martwą wiewiórkę. Byli też minister Tchórzewski i prof. Ryba z KUL, który zna się na wszystkim, więc na cyberbezpieczeństwie też. „Pytanie nie brzmi, czy nastąpi skoordynowany wielowektorowy atak na polski system energetyczny, tylko kiedy to nastąpi?” – straszył pan Bryła z PKP Energetyka. Co za szczęście, że Macierewicz z kolegami wiedzą, jak się przed takim atakiem obronić.

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *