Jeden pies leżał zdechły pod budą. Drugi całymi dniami samotnie siedział zamknięty w ciemnym korytarzu. Ksiądz właściciel twierdzi, że dobrze opiekował się zwierzętami.

Od kilku dni mieszkańcy Łużnej w powiecie gorlickim usiłowali doprosić się skutecznej interwencji w sprawie zwłok psa leżącego we własnych odchodach pod rozwaloną drewnianą budą na posesji. Interwencja w Urzędzie Gminy skończyła się odesłaniem mieszkańców ze sprawą na policję, ale tam też nic nie wskórali. Pomogła dopiero fundacja ,,PSYstań dla Zwierząt w Gorlicach”, która wezwała inspektorów Towarzystwa Ochrony Zwierząt. W czasie interwencji nawet oni byli zszokowani tym, co zobaczyli.

„Zgłoszenie dotyczyło leżących od ponad tygodnia zwłok psa na niezamieszkałej posesji mieszczących się w jednej z gmin w powiecie gorlickim” – czytamy w oświadczeniu TOZ. – „Pod wskazanym adresem ujawniono zwłoki martwego psa w typie owczarka niemieckiego! Zwłoki psa leżały obok dziurawej, nieocieplonej budy, w brudnym od psich odchodów kojcu. Przedstawiciel TOZ w Polsce Oddziału w Nowym Sączu udał się do Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach, aby złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz wnioskować o przyjechanie na miejsce interwencji Wydziału Kryminalnego Policji w celu zabezpieczenia zwłok psa w charakterze materiału dowodowego, a także wykonanie sekcji zwłok oraz przeprowadzenie oględzin miejsca interwencji. Na terenie posesji oprócz zwłok psa, znajdowała się zamknięta w ciemnym korytarzu budynku mieszkalnego, 10-letnia suczka w typie pekińczyka”.

Właścicielem zwierząt okazał się katolicki ksiądz, proboszcz parafii w dekanacie Tymbark, diecezja tarnowska. Podczas interwencji powtarzał, że dobrze opiekował się zwierzętami, w końcu owczarek przeżył u niego 20 lat i zdechł ze starości, a jego zwłok w porę nie uprzątnął, bo sam był chory i trochę się bał. Z relacji inspektorów i mieszkańców wynika jednak, że zwierzę umierało w męczarniach, we własnych odchodach. Oba psy nie miały aktualnych szczepień przeciwko wściekliźnie. „Dobry opiekun” w sutannie bez żalu zrzekł się praw do pekińczyka. Pies znalazł już opiekunów i w końcu pozna, jak wygląda dobry dom.

Facebook Comments