Śmierć w cudzej sutannie

Trwa śledztwo w sprawie przyczyn samobójstwa diakona w łomżyńskim seminarium. Badane są stosunki rodzinne i koleżeńskie niedoszłego duchownego.

18 maja br. około godz. 23.12 Prokuratura Rejonowa w Łomży została powiadomiona przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Łomży o nagłym zgonie diakona z łomżyńskiego Wyższego Seminarium Duchownego (WSD). Ciało ubrane w sutannę znaleziono na strychu w jednym z budynków należących do uczelni. Zwłoki diakona, pilnowane przez policjanta, wisiały całą noc w oczekiwaniu na pojawienie się prokuratora. Dopiero rankiem ruszyło śledztwo.

(…) Desperacki krok diakona zbiegł się w czasie z falą społecznego poruszenia, jaką wywołał film braci Sekielskich. Poruszany w dokumencie problem molestowania seksualnego w Kościele oraz zła sława, jaką okrył łomżyńskie seminarium były ordynariusz tamtejszej diecezji i późniejszy arcybiskup poznański Juliusz Paetz skłaniały do spekulacji. Szybko pojawiły się plotki o konflikcie pomiędzy współmieszkańcami internatu działającego przy seminarium, o swoistej „fali”, bardziej drastyczne pogłoski o wykorzystaniu seksualnym kleryków, a nawet próbie gwałtu, do której miało dojść dwa–trzy tygodnie przed samobójstwem Marcina. Jedna z nich – najpopularniejsza – mówiła o stosunkach seksualnych, które denat miał odbyć krótko przed popełnieniem desperackiego czynu. Nie potwierdziliśmy jej prawdziwości w ramach naszego redakcyjnego śledztwa…
Autor Renata Byżycka
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 28/2019 tygodnika Fakty i Mity