Śmierdzący Dom Boży

Gdy zaprasza się gości, warto choćby z grubsza posprzątać mieszkanie, chyba że ściąga się ludzi po to, by pokazać biedę i błagać o wsparcie.

Są granice wstydu, żenady i obciachu. Przekroczył je słynny kościół w Warszawie. Przy ulicy Łazienkowskiej są dwie znane na całą Polskę budowle. Jedna to stadion Legii. Dużo bardziej przerażający jest kościół Matki Bożej Jerozolimskiej po drugiej stronie ulicy. Ową szkaradę budowlaną ustawiono wzdłuż trasy Łazienkowskiej. Z racji kubatury i koloru budowla nazywana jest przez mieszkańców stolicy Malborkiem. (…)

Do zwiedzenia „Malborka” zaprosili mnie mnisi opiekujący się kościołem, siostra Agnieszka i brat Ireneusz Maria. Zgodziłem się chętnie, bo od zawsze o tym miejscu krążyły legendy, nie tylko na Ujazdowie, Solcu, Czerniakowie czy Sielcach, z których pochodzę, ale w całej Warszawie. Kiedyś rodzice mówili mi, że do „Malborka” nie wolno się zbliżać, bo straszą tam duchy zakopanych żywcem powstańców warszawskich. Później, że w podziemiach kościoła co jakiś czas wybija woda z Wisły, która porywa nieszczęśników modlących się do Matki Bożej Jerozolimskiej. Już w XXI w. krążyły opowieści o czynach lubieżnych, których mieli się dopuszczać mnisi i mniszki w habitach mieszkający tam (o zgrozo!) pod jednym dachem. Nigdy nie można było tego sprawdzić, bo „Malbork” pilnie strzegł swoich tajemnic. Do dziś.

Na miejscu okazało się, że miejskie legendy to mały pikuś w porównaniu ze stanem faktycznym. Pomijam, że faktycznie siostry i bracia pomieszkują wspólnie (choć jedzą i kąpią się ponoć osobno), modlą się i śpiewają razem tylko rano i wieczorem, a w ciągu dnia normalnie pracują „na mieście”, przebierając się w stroje „cywilne”. Przyglądając się z bliska ich codziennemu życiu, odniosłem wrażenie, że bogobojni lokatorzy budynku przy ulicy Łazienkowskiej 14 traktują monastyczną wspólnotę jak hostel, gdzie można się przespać, o dbaniu o porządek wokół siebie zapominając. Sorry, ale takiego syfu w miejscu kultu nigdy nie widziałem…
Autor Artur Kulikowski

Artykuł pochodzi z numeru 25/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *