W pierwszej turze zagłosujmy na Biedronia. W drugiej na antydudę.

Generałowie przegrywają wojny, kiedy nie mogą już zrobić dziesięciu pompek, a nowe starcie planują, kopiując ostatnią, szczęśliwie wygraną kampanię wojenną.

Tak bywa też w polityce. Bo „wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami”, co celnie sformułował pruski generał, pisarz i teoretyk wojny Carl von Clausewitz. Bo wielu polityków planowało i planuje swe kampanie polityczne, kierując się przykazaniami sztuki wojny.

Dziś generałom rozgrywającym kampanię wyborczą Andrzeja Dudy strach zajrzał w oczy. Bo pięć lat żerowania na salonach władzy sprawiło, że z dawnych żwawych wojowników zmienili się w polityczne tłuste koty. Nie tylko przytyli, co jest gołym okiem widoczne, kiedy popatrzymy na szeregi kancelistów pana prezydenta Dudy. Na jego parlamentarne zaplecze. I jego samego też.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułBananowa Ameryka
Następny artykułBój to jest ich ostatni
Poseł na Sejm RP w latach 1997–2007. Redaktor i felietonista w: „itd”, „Trybunie”, „NIE”, Lewica24. Publikował też w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Sztandarze Młodych”, „Przeglądzie”, „Dziś”, Onecie, Strajku, „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, mediach chińskich. Publicysta, komentator radiowy i telewizyjny, scenarzysta, wykładowca akademicki. Autor i współautor ośmiu książek poświęconych kulturze i polityce. Odznaczony medalem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis” oraz „Tęczowym Laurem”, „Srebrnymi Ustami” i „Złotą Odznaką” Stowarzyszenia Filmowców Polskich. (Wielbiciel i znawca orientalnych potraw, w tym trunków – przyp. red).