Amerykańscy duchowni, zaangażowani w kampanię prezydencką Donalda Trumpa, z tygodnia na tydzień wyznaczają nowe standardy mowy nienawiści oraz ignorancji. Prezydenta USA gloryfikują jako wysłannika niebios, zwiastującego koniec świata, modlą się o zniszczenie Iranu, a koronawirusa z Wuhan określają boską karą za LGBT.

Choć rodzimy kler katolicki przyzwyczaił nas do mowy nienawiści, rozpolitykowania i ignorancji na wysokim poziomie, to, co wyprawiają od jakiegoś czasu amerykańscy pastorzy i kaznodzieje, zwolennicy Donalda Trumpa, wyznacza zupełnie nowe standardy i ociera się o religijne szaleństwo. Modlą się bowiem o zniszczenie Iranu, zaś prezydenta uznają za znak od Boga przed nadejściem czasów ostatecznych. Na czele biblijnych bulterierów Trumpa stoi jego osobista „doradczyni duchowa” pastor Paula White, częsty gość w Białym Domu. Ta głosicielka teologii sukcesu, według której powodzenie finansowe jest błogosławieństwem niebios, znana jest m.in. z tego, że doprowadziła swój kościół do bankructwa.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments