Trzeba przeciąć zło

Adrian Zandberg: (…) Po to jestem w Sejmie, żeby mówić o wizji Polski innej od PiS i innej od liberałów. Czas już uwolnić Polskę od tego wiecznego klinczu między AWS a Unią Wolności, które od lat pod różnymi nazwami nami rządzą. Jesteśmy w Sejmie, żeby to zmienić. Żeby proponować rozwiązania rodem z nowoczesnych państw dobrobytu. Mówiłem właśnie o tym – o konkretnych projektach ustaw. To nie są, wbrew temu co twierdzą liberałowie, propozycje szczególnie radykalne. Proponujemy zwrot w stronę europejskich standardów. A ta normalność to właśnie demokratyczne, świeckie państwo opiekuńcze.
Myślę, że w pierwszych tygodniach prac Sejmu jasno wybrzmiało, co nas różni od liberałów. Chcemy wyższych nakładów na usługi publiczne. W przeciwieństwie do pana marszałka Grodzkiego z Koalicji Obywatelskiej, nie zgadzamy się na prywatyzację szpitali. Uważamy, że państwo powinno być świeckie, szanować prawo kobiet do decydowania o tym, czy chcą zostać matkami, nie wtrącać się ludziom w ich życie rodzinne, w to, kogo kochają i z kim chcą żyć. Państwo lewicy nie wtyka ludziom nosa pod kołdrę, za to przychodzi z pomocą, gdy komuś się powinie noga; gdy jest starszy, choruje, gdy ma małe dzieci, gdy straci pracę. Rozwiązania, o których mówimy to w wielu krajach oczywistość. W Polsce, zamiast się tym zająć, oglądaliśmy szarpaninę pomiędzy pogrobowcami AWS a pogrobowcami Unii Wolności. Ale to się powoli kończy wraz w wejściem do parlamentu lewicy. W naszym koalicyjnym klubie jest sporo przedstawicieli pokolenia 30- i 40-latków. Przyszliśmy do parlamentu po zmianę, na którą bardzo wielu Polaków czeka…

Z posłem ADRIANEM ZANDBERGIEM rozmawia Krzysztof Lubczyński
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 50-51/2019 tygodnika Fakty i Mity