Strona główna Kraj TVP – z rozrywką i propagandą za pan brat

TVP – z rozrywką i propagandą za pan brat

151
montaż na podst. fot. PAP/Valdemar Doveiko
Można dobrze żyć i świetnie się bawić. Szczęście wzrasta, jeśli przyjemności te ma się za cudze pieniądze.

– Rok po roku odbudowujemy siłę i prestiż TVP – lubi powtarzać przy każdej okazji prezes TVP Jacek Kurski. Szczyci się rosnącą oglądalnością i wiarygodnością firmy, którą kieruje; obie wartości niepotwierdzone.

Gdy słuchamy prezesa, dowiadujemy się, że TVP potęgą jest i basta. W przyszłym roku tematem wiodącym na antenach ma być beatyfikacja prymasa Stefana Wyszyńskiego. O kampanii prezydenckiej Kurski nie wspomina, ale już na pewno wszystko przygotowane. A do tego dużo rozrywki i muzyki bardzo lekkiej. Będzie za co poszaleć, bo rząd sypnie TVP naszych pieniędzy.

Jackowi Kurskiemu ostatnio uśmiech nie schodzi z ust. Pokazuje się chętnie w „swojej” telewizji przy każdej okazji, udziela wywiadów. Na imprezy oficjalne chadza z żoną Joanną i fotografuje się z nią namiętnie – tak było ostatnio np. podczas prezentacji jesiennej i zimowej ramówki. Król i królowa? Chyba tak właśnie się Jackowi Kurskiemu wydaje.

Szef TVP jest w innej sytuacji niż szefowie telewizji komercyjnych. Telewizji publicznej hojną ręką dają pieniądze rządzący. Jest za co płacić, bo TVP służy sile przewodniej narodu bardzo wiernie. Jej programy informacyjne i publicystyczne są propagandową tubą. Przekaz płynie do widzów jasny – jedyna i słuszna jest linia PiS i jego akolitów. Wszyscy inni to wrogowie Polski.

Pieniądze zapewnione

Przedstawiciele OBWE, którzy obserwowali jesienną kampanię wyborczą w Polsce, orzekli w specjalnym raporcie, że publiczny nadawca „nie zapewnia obiektywnych i wyczerpujących informacji”, a choć rozwinięty rynek reklamowy „zapewnia pewien stopień trwałości ekonomicznej głównym mediom”, to selektywny wybór płatnych reklam przez instytucje rządowe i firmy zależne od rządu sprawia, że „polityka promocyjna redakcji sprzyjała rządowi”.

TVP utrzymuje się z reklam i abonamentu. Coraz mniej ludzi płaci telewizyjny haracz, kwota ta nie jest więc imponująca. Prognozuje się, że w 2020 r. będzie to 650 mln zł, z czego ok. 331 mln zł przypadnie TVP, reszta należy się Polskiemu Radiu. Posłowie PiS złożyli więc w grudniu projekt nowelizacji ustawy o abonamencie rtv, na mocy której Telewizja Polska i Polskie Radio mają w 2020 r. otrzymać nawet 1,95 mld zł finansowania w formie skarbowych papierów wartościowych. To rekompensata za utracone wpływy abonamentowe. Nie pierwszy to taki zastrzyk – w 2017 i 2018 r. też były potężne dotacje.

Telewizja Jacka Kurskiego działa głównie dzięki rządowej pomocy. Nie musi więc się niczym przejmować i stale zwiększa wydatki. Jak podawał „Dziennik Gazeta Prawna”, w 2019 r. TVP miała wydać pół miliarda złotych więcej niż w 2018 r.

TVP muzyką stoi

Prezes TVP uwielbia muzykę. Konikiem Jacka Kurskiego jest ostatnio Eurowizja Junior. Śpiewające dzieci, jak wiadomo, są urocze i zawsze podbijają serca publiczności. Drugi rok z rzędu reprezentantka Polski zajęła pierwsze miejsce w tym konkursie – w 2018 r. wygrała Roksana Węgiel, w 2019 r. – Wiktoria Gabor. Obie dziewczynki są mocno promowane przez TVP, a Eurowizja Junior urosła do rangi święta narodowego.

Po zwycięstwie Gabor w Eurowizji Junior, 12-letnia piosenkarka udzieliła wywiadu w programie „Gość Wiadomości”. Nie była sama, towarzyszył jej Jacek Kurski, chwalący przy okazji jej zwycięstwa potęgę TVP, która przygotowała koncert w Gliwicach.

– Realizacja lepsza niż niejednej Eurowizji dla dorosłych. Krótko mówiąc, to jest odbudowa potęgi Telewizji Polskiej. Nie tylko w rozrywce, ale również i w sporcie, nie było przecież reprezentacji Polski w piłce nożnej, mistrzostw świata w siatkówce, w koszykówce. Myśmy mieli odwagę odbudować siłę Telewizji Publicznej – puszył się prezes.

Viki Gabor była więc gwiazdą „Sylwestra marzeń z Dwójką” w Zakopanem. Obok niej wystąpił kwiat disco polo z ulubieńcem prezesa Kurskiego, czyli Zenkiem Martyniukiem, na czele. Byli też m.in. Bayer Full, Weekend, Milano, Playboys, Piękni i Młodzi. Nie zabrakło Maryli Rodowicz, był Thomas Anders oraz Chris Norman, czyli dawny frontman Smokie.

Zenek potęgą jest i basta

Warto na chwilę zatrzymać się przy Zenku Martyniuku. Już od 2016 r., czyli od początku prezesury w TVP, Jacek Kurski promuje Martyniuka. Król disco polo został królem telewizji. Kurski mówi o nim z uwielbieniem, zwraca się do niego per „ekscelencjo” i chętnie nuci publicznie „przez twe oczy zielone, zielone oszalałem…”.

TVP zadbała o godną oprawę świętowania 30-lecia pracy artystycznej Zenka Martyniuka. Jego benefis zorganizowano na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Prawdopodobnie sam Martyniuk nigdy nie marzył o tym, by występować w operze, a tu proszę, taki prezent od TVP. Koncert nadano w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia i prawdopodobnie będzie jeszcze wielokrotnie powtarzany.
W lutym 2020 r. na ekrany kin wejdzie wyprodukowany przez TVP film „Zenek”. Telewizja będzie też dystrybutorem obrazu, a hasło promocyjne brzmi: „Król jest tylko jeden”. Podstawą scenariusza jest biografia Zenka Martyniuka. Reżyserią zajął się Jan Hryniak, twórca – „Trzeci” i „Czas honoru – Powstanie”. Autorką scenariusza jest córka Krzysztofa Kieślowskiego, Marta Hryniak. Czy kiedykolwiek do tej pory jakiś artysta był przez TVP tak uhonorowany? Chyba nie.

Rozrywka, dużo rozrywki

TVP pod wodzą Jacka Kurskiego sięga chętnie po tzw. odgrzewane kotlety. Jednym ze sztandarowych programów jesiennej ramówki 2019 r. był „Czar par”. Przed 26 laty było to prawdziwe telewizyjne objawienie i widzowie z wypiekami na twarzach śledzili zmagania kilkunastu par o cenne nagrody. Teraz wymyślony przez Bożenę Walter format reanimowano. Ćwierć wieku to w historii telewizji jednak bardzo dużo – „Czar par” źle się zestarzał.

Kolejnego sezonu nie będzie. „Czar par” oglądalność miał słabą i przegrał z kretesem z konkurencją. Nie udała się też reanimacja popularnonaukowego programu „Sonda”. Trochę lepiej idzie „Szansie na sukces”, ale – jak wiadomo – Polacy lubią znane piosenki. W wiosennej ramówce 2019 r. sięgnięto też po cieszący się przed laty ogromną popularnością program „Europa da się lubić”. Czy będą powtórki, nie wiadomo.

TVP szczyci się też odnowionymi teleturniejami – „Kołem fortuny” i „Jaka to melodia?”. Dzięki nim kreuje swoje nowe gwiazdy, którymi zostali Rafał Brzozowski, Norbi i Izabella Krzan.

Jacek Kurski ogłosił pod koniec listopada, jak podkreślił, po raz pierwszy w historii telewizji w Polsce, zimową ramówkę. Wśród propozycji TVP jest m.in. odkurzony teleturniej „Va banque”. Można go było oglądać na antenie Dwójki od 1 marca 1996 r. do 26 maja 2003 r. Gospodarzem cyklu był aktor Kazimierz Kaczor. Teraz teleturniej poprowadzi Przemysław Babiarz, jeden z ulubionych prezenterów Jacka Kurskiego.

Kościół ponad wszystko

TVP idzie ręka w rękę z Kościołem, a w nowym roku nowe wyzwania. Prezes Jacek Kurski podczas przedświątecznej imprezy opłatkowej dla pracowników TVP zapowiadał obsługę medialną uroczystości związanych z beatyfikacją prymasa Stefana Wyszyńskiego jako jedno z najważniejszych i najbardziej zaszczytnych przedsięwzięć w 2020 r. Zapewniał o tym żarliwie zaproszonego na opłatek kardynała Kazimierza Nycza oraz dwóch biskupów.

TVP nie tylko będzie transmitować 7 czerwca uroczystość z placu Piłsudskiego w Warszawie, zaplanowano także wiele programów i filmów dokumentalnych poświęconych Wyszyńskiemu. Prawdopodobnie jest wśród nich serial „Prymas”. Kardynał i biskupi byli z tych obietnic bardzo zadowoleni. Pobłogosławili pracowników i współpracowników TVP zgromadzonych na imprezie, pomodlili się krótko, zaśpiewali kolędę i poszli.

TVP ma szerokie plany. Zapowiada nowe programy, seriale, transmisje sportowe, konkursy piosenki i koncerty. Do tego dużo, dużo odgrzewanej rozrywki. O pieniądze prezes TVP nie musi się martwić, bo w nagrodę za pomoc w wygraniu wyborów samorządowych, do europarlamentu oraz do Sejmu i Senatu RP fundusze dostanie. Ze stanowiska go też nie zdejmą, bo pięknie służy „ojczyźnie”. Na pocieszenie podpowiedź: telewizor zawsze można wyłączyć.

Facebook Comments