Ukraina w dziedzinie medycyny reprodukcyjnej dokonuje cudów. Jest jednym z nielicznych krajów na świecie, w których surogacja handlowa jest w pełni legalna.

Każdego roku do Kijowa przyjeżdżają tysiące par z zagranicy, które pragną zostać rodzicami. Procedura jest długa, kosztowna i skomplikowana prawnie, a za sprawą szalejącej wszędzie pandemii koronawirusa stała się jeszcze bardziej skomplikowana.
Jak wynika ze statystyk, co dziesiąte dziecko w Europie zostało poczęte za pomocą in vitro. Pośrednią przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że coraz więcej par decyduje się na założenie rodziny zbyt późno. Nic więc dziwnego, że jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin w medycynie jest medycyna i technologia reprodukcyjna, a wraz nią surogacja i turystyka medyczna. W większości krajów na świecie, włączając w to Australię, Niemcy, Francję, Finlandię, Hiszpanię i Japonię, macierzyństwo zastępcze – niezależnie od tego, czy jest altruistyczne, czy handlowe – jest prawnie zakazane i traktowane jako handel dziećmi. Jednocześnie państwa te absolutnie nie zakazują swoim obywatelom korzystania z programów surogacji w krajach, w których jest ona dopuszczalna. Jednym z takich miejsc jest Ukraina.

Dzieci na zamówienie

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments