Trwająca w Polsce prezydencka kampania wyborcza koncentruje się wokół kilku kwestii, z których żadna nie jest tak naprawdę istotna z punktu widzenia interesu państwa jako całości, ani zwykłego obywatela.

Czasami, choć rzadko, pojawiają się wątki, związane z bezpieczeństwem Polski. W ostatnich tygodniach pojawiło się kilka istotnych nowych informacji, które po części przeszły zupełnie bez echa. O niektórych od ich upublicznienia po kilku godzinach zapomniano, a niektórym nadawane jest przesadne znaczenie.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułPiąta kolumna 26/2020
Następny artykułArmia silna śmiechem
dr. Krzysztof Karolczak
Urodził się w głębokim PRL, kiedy I sekretarzem rządzącej PZPR był Władysław Gomułka. Studia zaczął za kolejnego I sekretarza – Edwarda Gierka. Potem był stan wojenny, zakończenie studiów, pozostanie na Uniwersytecie Warszawskim na asystenturze, po czterech latach doktorat i w zasadzie na tym można by zakończyć jego życiorys. Ale może jeszcze coś o pasjach. Pierwszą pasją jest terroryzm (udało mu się napisać pierwszą i jedyną – pomijając tłumaczenia – „Encyklopedię terroryzmu”). Drugą pasją, a w zasadzie miłością, jest Japonia, bo „Japonia jest jak kobieta, z którą nie można wytrzymać, ale bez której nie da się żyć”. (O terrorystach wie więcej niż CIA – przyp. red).