V kolumna

Jubel
Uroczystą mszą w katedrze na Wawelu uczczono 70. urodziny braci Kaczyńskich: tego w sarkofagu i tego, który trzęsie państwem. Stawili się wszyscy dostojnicy pisowscy, od prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera i ministrów aż po szeregowych posłów i europosłów, co napawało obawą, że jeśli przebiegły terrorysta odpali tam bombę, Polska zostanie całkowicie pozbawiona władz publicznych, gorzej niż po katastrofie smoleńskiej. Głównym żałobnikiem i jubilatem w jednej osobie był oczywiście Jarosław Kaczyński, którego prywatne emocje celebrują Kościół i aparat państwowy, bo kto ma taką pozycję, jak on, ten może wprowadzić nawet urzędowy kult swego kota, a cóż dopiero brata. Główny szaman ceremonii, abp Marek Jędraszewski, dziękował nieboszczykowi za „piękną i pełną poświęcenia służbę”, ale nie szczędził też ojcowskich błogosławieństw dla „wszystkich, którym Boża Opatrzność pozwala obecnie dzierżyć stery RP”. Amen, hosanna, alleluja.

Dzień śmierci brzóz
Boże Ciało, procesje, księża kroczą pod baldachimami, dziewczynki sypią im kwiatki pod nogi. I jak co roku towarzyszy temu masakra w przyrodzie. W Polsce jest ponad 10 tys. parafii, w każdej ustawia się na trasie procesji cztery ołtarze symbolizujące cztery strony świata (lub cztery ewangelie), każdy musi być udekorowany świeżo ściętymi brzózkami. Bo to takie ładne drzewka. Po obrzędach religijnych wierni mogą ułamać sobie gałązkę i zabrać do domu, bo według ludowych wierzeń mają one cudowne właściwości. Od wieków wtykano je za święte obrazy lub za framugi drzwi, by chroniły domostwo przed uderzeniem pioruna. To jeszcze religia czy już magia? Ta durna tradycja przyszła do nas z Niemiec, ale tam dawno odeszła w zapomnienie, w kościółkowej Polsce natomiast nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby ją zmienić.

Donosi Niemcom
Znowu ktoś donosi na Polskę! Ks. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk, profesor UKSW w Warszawie, udzielił wywiadu niemieckiemu „Die Welt”. Pytany o spóźnioną reakcję na pedofilię księży, ks. Kobyliński mówi, że Polska jest nadal „krajem postkomunistycznym”. „To znaczy, że w Polsce istnieją dodatkowe struktury tuszowania i milczenia” – tłumaczy. Rozmówca „Die Welt” przyznaje, że duża część polskiego kleru, przede wszystkim kierownictwo, wspiera PiS. Za nieprawdziwy uważa jednak rozpowszechniony w Niemczech stereotyp, według którego katolicyzm w Polsce jest monolitem, a wszyscy katolicy oklaskują PiS. „Pozycja Kościoła od kilku już lat nie jest taka silna, jak to się wydaje osobom z zewnątrz. Katolicyzm w naszym kraju jest silny ze względu na pielęgnowaną tradycję. Jest jednak słaby intelektualnie i moralnie” – mówi ks. Kobyliński. Donosi Niemcom, że katolicyzm w Polsce jest słaby?! Jeśli do tej pory nie zaczęli go flekować „patrioci”, to tylko ze względu na nieznajomość języków obcych i zagranicznych mediów

Cywilizacja śmierci
Modły pod szpitalem, próba wtargnięcia na oddział, histeria w internecie, ocean hejtu wylany na lekarzy, brednie o strasznych skutkach szczepionki przeciw pneumokokom, donos do prokuratury – to reakcja Polaków katolików na przypadek Szymona. Okrzyknięty „polskim Alfie Evansem”, chłopiec miał zmutowany gen, powodujący uszkodzenie mózgu. W styczniu br. przyjęto go do warszawskiego szpitala na Niekłańskiej i zdiagnozowano śmierć mózgu, co według wszelkich definicji medycznych i prawnych oznacza śmierć człowieka. Od tego czasu sztucznie podtrzymywano funkcje organizmu, a rodzice łudzili się, że dziecku pomogą zagraniczni lekarze. W końcu pod nieobecność rodziców odłączono 11-miesięcznego chłopca od aparatury, co wywołało nową falę oburzenia: „Mordercy! Wstyd!”. Przytomnie skomentował to dyżurny katolik kraju Tomasz Terlikowski: „Nadchodzi taki moment, gdy pacjenta trzeba odłączyć od aparatury (…). Rodzinie chłopca składam szczere kondolencje, a lekarzom wyrazy współczucia z powodu internetowej nagonki”. I natychmiast oskarżono go, że przeszedł na stronę cywilizacji śmierci.

Teflonowy Kościół?
Działalność Kościoła pozytywnie ocenia ponad połowa Polaków (53 proc.). Od maja br. notowania Kościoła wzrosły o 5 proc. Jednocześnie o 6 proc., do 34 proc., spadła liczba badanych, którzy oceniają go negatywnie. To wyniki najnowszego sondażu rządowego CBOS, przeprowadzonego już po burzy wokół filmu „Tylko nie mów nikomu” i po wyborach europejskich. „Krytykę działalności Kościoła wyraźnie częściej niż aprobatę wyrażają badani nieuczestniczący w praktykach religijnych lub uczestniczący w nich sporadycznie, identyfikujący się z lewicą, jak również, choć rzadziej, z politycznym centrum, a poza tym mieszkańcy największych miast oraz respondenci najmłodsi” – konkluduje CBOS. To żadne odkrycie. Zastanawia tylko negatywna ocena Kościoła w grupie najmłodszych badanych, których większość głosuje na PiS. Sondaż CBOS mocno się jednak różni od innych, szacujących zaufanie do Kościoła czy udział w praktykach religijnych. Jeśli 10 badaczy mówi ci, że tracisz, a ten jedenasty zapewnia, że zyskujesz, to zastanów się nad ich wiarygodnością.

Z duchem czasu
Kościół nadąża za potrzebami wiernych. „Powstanie ogólnopolskie centrum kształcące egzorcystów, z siedzibą w Katowicach” – ogłosił biskup Andrzej Czaja na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Wałbrzychu. Do tej pory bowiem każdy egzorcysta wypędzał szatana jak umiał, za pomocą modłów, krzyków, kropienia wodą święconą, dotknięcia stułą i pokazywania opętanemu krzyża. Niestety, te zabiegi nie zawsze pomagają. „W przypadku ujawnienia się złego ducha ksiądz egzorcysta może zadawać pytania o liczbę i imiona demonów, przyczynę oraz czas ich przebywania w ofierze” – poucza portal Egzorcyzmy.katolik.pl. „Czasem zły duch próbuje zachować pozory obojętności i milczenie albo, chcąc odwrócić uwagę kapłana, staje się bardzo gadatliwy i udaje żal”. Po przeszkoleniu w ogólnopolskim centrum każdy egzorcysta odróżni ducha milczącego od gadatliwego.

Wiceminister w kolczatce?
Co tu kryć, nie byliśmy fanami Patryka Jakiego, lecz wydaje się on wzorem normalności w porównaniu z jego następcą. „Marcin Romanowski miał do niedawna dwie misje. Jako numerariusz Opus Dei dbał o formację religijną członków tej organizacji, czyli wychowanie zgodne z naukami Josemarii Escrivy de Balaguera. Jako twórca Pracowni Liderów Prawa przygotowywał wiernych i oddanych pracowników resortu Ziobry. 4 czerwca 2019 został wiceministrem sprawiedliwości” – informuje OKO.press. Numerariusze, choć są osobami świeckimi i pracują w różnych zawodach, żyją w celibacie i mieszkają w ośrodkach Opus Dei, męskich lub żeńskich. Umartwiają się, nosząc na udach cilice (drucianą kolczatkę) i osobiście się biczując. Oddają swój majątek którejś z firm imperium Opus Dei, przekazują jej też swe zarobki lub ich część. Wzorowy numerariusz może zostać zaproszony do przyjęcia święceń kapłańskich. Chociaż dopóki Romanowski będzie wiceministrem, na księdza go nie wyświęcą.

Olimpijczycy
Olimpiada Teologii Katolickiej, organizowana przez Uniwersytet Stefana Kardynała Wyszyńskiego, otrzyma dotację z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przez najbliższe trzy lata na organizację eventu przeznaczone zostanie aż 120 tysięcy zł. Dużo? I tak mniej od tego, czego domagał się USK… Katolicki uniwersytet wnioskował o 149 719 zł. Innymi konkursami, które dostaną dotację z budżetu państwa, są m.in. Olimpiada Wiedzy o Rodzinie (187 366 zł) i Olimpiada Prawosławnej Wiedzy Religijnej (40 tys. zł). Może wystąpimy do ministerstwa z wnioskiem o dofinansowanie Olimpiady Wiedzy Młodego Racjonalisty? (N.T.)

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *