V kolumna

Czyste ręce
Po zamieszkach w Białymstoku Kościół zrobił krok w tył. Tamtejszy metropolita abp Wojda oświadczył: „Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina, naśladowcy Chrystusa, były akty przemocy i pogardy”. Modlitwy w intencji obrony przed dewiantami były OK, konkurencyjny wobec Marszu Równości piknik rodzinny również (chociaż na filmach z tej radosnej kościelno-pisowskiej imprezy widać policję w szyku zwartym i hordę nazioli szykujących się do akcji), tylko z rękoczynami chłopcy przesadzili… Krucjata przeciw LGBT będzie trwać, skutecznie bowiem przykrywa grzechy kleru i nadaje się na paliwo w kampanii wyborczej. Jeśli zaś tu i ówdzie katolicy przesadzą i skopią „grzeszników”, kapłani umyją ręce gestem Piłata.

Bóg zapłać
Posługując się danymi Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce, Superbiz.se.pl oblicza, ile zarabia polski ksiądz. W 2018 r. aż 92,8 proc. Polaków zadeklarowało się jako katolicy, ale tylko 16,6 mln wiernych, co tydzień chodzi do kościoła. Każdy z nich zostawia na tacy średnio 30 zł miesięcznie. W kraju jest ok. 10 tys. parafii, w których pracuje 21 tys. księży, co daje ok. dwóch duszpasterzy na parafię, ta zaś ma przeciętnie 1 660 dusz. Tylko z tacy parafia zgarnia zatem niemal 50 tys. zł miesięcznie. „Czyli każdy ksiądz średnio otrzymuje od wiernych wypłatę w postaci 25 tys. zł co miesiąc!” – pisze Superbiz. Nasza korekta: są też zyski z sakramentów, kolędy, wypominków na Wszystkich Świętych, sprzedaży miejsc na cmentarzach, święcenia nowych obiektów itd. Czarni dorabiają też w szkołach i szpitalach. Gdyby to wszystko obliczyć, okazałoby się pewnie, że 25 tys. zł miesięcznie ma tylko ostatni gamoń w sutannie.

Lepszy sort
Pisowska władza dorzuca coraz więcej do Funduszu Kościelnego (FK). Jak wykazał raport NIK, w roku 2018 Fundusz spuchł o 20 mln zł. Dodatkowa kasa poszła głównie na podwyżki dla księży i zakonników emerytów, bo przecież nie można oczekiwać, żeby jak zwykli szaracy zadowolili się nędzną rewaloryzacją. Dzięki temu Fundusz osiągnął rekordową wysokość ponad 176 mln zł, czyli wzrósł prawie 90 razy w ciągu ostatnich 30 lat. Jak z kolei informuje Superbiz. se.pl, w tym roku FK wzrośnie o nowe 20 mln. Pospolity emeryt sam w 100 proc. finansuje swoją emeryturę (chyba że jest rolnikiem, górnikiem czy funkcjonariuszem służb mundurowych), księdzu zaś w 80 proc. funduje ją państwo. Tusk chciał zlikwidować Fundusz, rekompensując czarnym tę stratę dobrowolnym odpisem podatkowym. Kiedy strony rządowa i kościelna wynegocjowały jego wysokość na 0,5 proc., biskupi znienacka zerwali rozmowy. Czekali na zwycięstwo PiS – i doczekali się.

Kuchciński na kolanach
Czy uchwała, która miała upamiętnić wizytę Jana Pawła II w polskim parlamencie, jest ważna? – zastanawia się „Rzeczpospolita”. Papież Wojtyła odwiedził Sejm i Senat 11 czerwca 1999 r. Dwudziestolecie tego wydarzenia uczczono okolicznościową uchwałą sejmową. Rządzące PiS jak zwykle wykazało się dewocją i niekompetencją równocześnie: w tytule uchwały znalazł się błąd językowy – „Jego Świętobliwość” zamiast „Jego Świątobliwości” – i taką wersję Sejm przyjął przez aklamację. Na etapie druku w Monitorze Polskim jakieś mróweczki błąd poprawiły, chociaż nie wolno wprowadzać zmian do uchwalonych aktów prawnych. Przypomina się przedwojenna anegdota, w której Stwórca przemówił do sławnego wówczas malarza: „Ty mnie, Styka, nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze!”.

Adoracja zamiast festiwalu
Im bliżej festiwalu Pol’and’Rock, tym więcej kościelno-pisowskich ataków na Owsiaka. W Kostrzynie n. Odrą pojawiły się ulotki z apelem do rodziców, by nie pozwolili dzieciom na udział w tej ohydzie i „nie byli powodem zgorszenia dla swoich dzieci i wnuków”. Zamiast na festiwal, należy ruszyć do kościoła na adorację Najświętszego Sakramentu i „przepraszać za zgorszenie i wszelkie grzechy”. Ulotki rozprowadza Wspólnota dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Gdyby WOŚP czy inna niekościelna organizacja wezwała do bojkotu jakiejkolwiek katolickiej imprezy, np. pielgrzymki na Jasną Górę, wrzask byłby pod niebiosa: skandaliczny atak na Kościół, prześladowanie katolików, obraza uczuć religijnych itd. Natychmiast zajęłaby się tym policja, a ziobrowa prokuratura w mig napisałaby akt oskarżenia.

Rycerze w akcji
Na wieść o tym, że 7 września odbędzie się w Katowicach Marsz Równości, powstała Krucjata Ekspiacyjna, która chce bronić miasta przed „sodomitami”, tak jak abp Wojda i marszałek podlaski Kosicki bronili Białegostoku. Członkowie Krucjaty, którzy uważają się za „rycerzy Jezusa”, będą organizować modły „w intencji zadośćuczynienia Panu Bogu za grzech sodomii” i apelować do miejscowych biskupów, żeby dali odpór „sodomitom”. Na FB dwóch panów zarejestrowało wydarzenie pod nazwą „Blokada marszu równości w Katowicach”, przyjęte entuzjastycznymi komentarzami typu „Jebać pedalstwo!”. Jeden z nich wyznaje: „Żyję w kraju, gdzie dwie pięści rozwiązują każdy problem”. Drugi rycerz Jezusa trenuje sztuki walki, a swoje zdjęcie profilowe ozdobił hasłem „Strefa wolna od LGBT”. Miejmy nadzieję, że policja też trenuje.

Pompa ssąco-tłocząca
Jak odkrył portal OKO.press, premier Morawiecki przeznaczył 5 mln zł z rezerwy budżetowej na nową fanaberię Rydzyka – Park Pamięci Narodowej w Toruniu. Dotację przyznano w październiku ub.r. i ukrywano to przed opinią publiczną. Kolejnego odkrycia dokonał Onet: w maju br. Morawiecki dorzucił 3 mln na „zadanie publiczne”, za jakie uznano Park, lecz… informacji o tym nie ma w Internetowym Systemie Aktów Prawnych ani w Monitorze Polskim. Tym samym rzeka pieniędzy od PiS, wpompowanych w „dzieła” Ojca Inkasenta, sięgnęła 217 mln zł! A redemptorystom wciąż mało: aplikują o dofinansowanie tej inwestycji z unijnego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018–2030. Swój wniosek zatytułowali obłudnie: „Budowa Parku Pamięci działaniem na rzecz polskiej nauki”. Co mają wspólnego z nauką pamiątkowe tablice ze znanymi już przecież nazwiskami Polaków, którzy ratowali Żydów za okupacji? Nieważne. Każdy pretekst do wyłudzania szmalu jest dobry.

Zabójca na drodze
Gdyby ksiądz z Bochni rozjechał przypadkową osobę, pewnie by został przez pisowską władzę potraktowany ulgowo. Wielebny jednak nie miał szczęścia. Według policji wymusił pierwszeństwo podczas skrętu w lewo: na drodze krajowej nr 79 w okolicy Buska-Zdroju jego toyota rąbnęła w motocykl, którym jechał komendant policji w Mikołowie Krzysztof Skowron. Mimo 50-minutowej reanimacji policjant zmarł. Sprawca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, lecz nie przyznaje się do winy; szczegóły utajnia Prokuratura Okręgowa w Kielcach „ze względu na dobro postępowania”. Naszym zdaniem, dobro postępowania polega na tym, żeby klecha z Bochni odpowiedział za swój czyn jak każdy inny obywatel.

Proboszcz plus
Gdańsk. Proboszcz Adam Kalina grzmi z ambony, że w dzielnicy Chełm ma powstać składowisko toksycznych odpadów. W rzeczywistości chodzi o niegroźny PSZOK, punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, a ksiądz załatwia własne porachunki z ratuszem. To biznesmen pełną gębą: przy kościele prowadzi hotel i firmę transportową „Patron plus”. Ongiś domagał się od miasta działki w sąsiedztwie parafii, a gdy jej nie dostał, przeszedł do opozycji wobec prezydenta Adamowicza. W 2014 r. „GW” ujawniła, że sprzedał „słupowi” swe udziały w zarejestrowanej na plebanii zadłużonej spółce, aby wyłgać się ze zobowiązań. W chwilach wolnych od biznesu i duszpasterstwa ks. Kalina reklamuje kandydatów PiS w wyborach. Teraz straszy parafian, że będą mieli pod nosem trujące odpady, wobec czego prezydent Dulkiewicz skierowała do niego list otwarty, który da się streścić jednym zdaniem: ksiądz łże.

Artykuł pochodzi z numeru 30/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *