V kolumna

Wróg się rodzi
W toruńskim teatrze im. Wilama Horzycy odbyła się premiera spektaklu „Wróg się rodzi”, inspirowanego działalnością Rydzyka i jego mediów. Natychmiast zareagował były poseł PiS Andrzej Jaworski: napisał donos do Prokuratury Generalnej i do ministra Ziobry, domagając się ścigania winnych „przestępstw zniesławienia i znieważenia o. Tadeusza Rydzyka oraz słuchaczy Radia Maryja”. Jaworski spektaklu nie widział, ale wystarczyło mu to, co mówił autor sztuki, Marcin Kącki z „Gazety Wyborczej” – że Radio Maryja propaguje mowę nienawiści. Rzecz jasna, znieważenie czy zniesławienie Rydzyka może być ścigane wyłącznie z oskarżenia prywatnego. Dlatego Jaworski doszukał się we „Wrogu” także nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych oraz znieważania rzymskich katolików z powodu ich przynależności wyznaniowej, a tym z urzędu musi się zająć prokurator. I niech ktoś spróbuje wytłumaczyć podwładnym Ziobry, że krytykowanie Ojca Inkasenta nie jest atakiem na rzymskich katolików jako takich!

Kodeks Rysia
Dopuszczalne: uścisk dłoni, delikatne objęcie na powitanie, poklepanie po ramionach lub plecach, trzymanie za ręce dzieci na spacerze. Niedozwolone: łaskotanie, mocowanie się, klepanie w uda lub kolana, masaż, całowanie, zwłaszcza w usta; dotykanie piersi, pośladków lub miejsc intymnych, spanie w jednym łóżku lub w jednym pokoju z wychowankami (dodalibyśmy jeszcze zlizywanie śmietany z kolan wielebnego). Dzieci i młodzież nie powinny przebywać w pomieszczeniach mieszkalnych duchownych. Jeśli dojdzie do nadużyć seksualnych, trzeba natychmiast zawiadomić organy ścigania. Tego wymagają „Zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych”, przyjęte właśnie w archidiecezji łódzkiej. To pierwsza w Polsce diecezja, w której opracowano taki dokument, a każdy duchowny czy pracujący dla Kościoła świecki wychowawca będzie musiał się pod nim własnoręcznie podpisać. Brawo patron tej akcji, abp Grzegorz Ryś! Ale czy wykształceni w seminariach dorośli mężczyźni nie wiedzą, że obmacywanie dziecięcych pośladków jest niewłaściwe, i muszą to dostać na piśmie?

Oblężona twierdza
„Zamurowane okno papieskie, uroczystość na dziedzińcu zamiast jak dotychczas na placu przed kurią, Rycerze JP2 selekcjonujący ludzi w bramie kurii i metropolita poruszający się w obstawie” – relacjonuje „Gazeta Wyborcza” rocznicę śmierci Karola Wojtyły. Kiedy pobożni krakowianie jak co roku 2 kwietnia przyszli pod sławne okno na Franciszkańskiej, by wspominać zgasłego papieża, abp Marek Jędraszewski zamknął się na kurialnym dziedzińcu. W bramie stanęli Rycerze w długich brązowych płaszczach i odpytywali wchodzących, kim są. Nie wpuścili fotoreportera „GW”, ekipy TVN i portalu LoveKrakow, za to wysłannicy TVP i Polsatu weszli bez przeszkód. Zatrzymywano młodych ludzi o „podejrzanym” wyglądzie, np. w kolorowych kurtkach. Ci, którym udało się wejść, czekali na wystąpienie swego arcypasterza. Jędraszewski pojawił się na kwadrans przed godziną śmierci Wojtyły, szczelnie otoczony Rycerzami niczym Kaczyński ochroniarzami, trochę poględził i umknął do swoich apartamentów. „Poszła plotka, że ma być pod kurią protest. Metropolita się wystraszył” – tłumaczy dziennikarzowi „GW” jeden z krakowskich księży. Kościelny beton zaczyna się bać? To dobry objaw!

Idzie nowe
Aż 64 proc. Polaków chce ograniczenia finansowania Kościoła przez państwo, sprzeciwia się temu 29 proc., 7 proc. nie ma zdania – wynika z sondażu Kantar Millward Brown dla „Wysokich Obcasów”. Za ograniczeniem państwowych dotacji dla Kościoła opowiada się 95 proc. zwolenników Wiosny, 82 proc. Koalicji Europejskiej i 38 proc. wyborców PiS! Nie są więc oni en bloc bezmyślną masą, która ochoczo oddaje ostatni grosz, aby proboszcz miał bardziej wypasioną limuzynę niż jego kolega z sąsiedniej wsi. W tym samym badaniu zapytano o skandale pedofilskie wśród kleru: 63 proc. respondentów twierdzi, że obniżają one zaufanie do Kościoła, dla 34 proc. „nie mają one wpływu na poziom mojego zaufania”. Likwidacja Funduszu Kościelnego, finansowanie lekcji religii w szkole przez kościoły, nie przez państwo, i opodatkowanie duchownych jak reszty obywateli – to główne punkty programu „Świeckie państwo” Inicjatywy Polska Barbary Nowackiej, obecnie w Koalicji Europejskiej. Podobne postulaty zgłasza zresztą Wiosna. Co na to elektorat? Za projektem świeckiego państwa opowiedziało się 88 proc. osób deklarujących się jako niewierzące oraz – uwaga! – 60 proc. wierzących. Nie po raz pierwszy przekonujemy się, że Polacy laicyzują się szybciej niż rządzący nimi politycy.

Nycz uświęca Banacha
W XLIV Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Banacha w Warszawie odbyła się uroczystość nadania szkole imienia… Stefana Banacha. Liceum od roku nosi imię tego wybitnego matematyka, ale celebry nigdy dość. Poprzedni patron szkoły Antoni Dobiszewski, nauczyciel i wychowawca trudnej młodzieży, więzień Pawiaka, zamordowany przez hitlerowców, padł ofiarą dekomunizacji. Uroczystość rozpoczęła się mszą w intencji pracowników i uczniów LO oraz poświęceniem sztandaru liceum w kościele św. Kazimierza. Mszę odprawiał sam kardynał Kazimierz Nycz, były modły i śpiewy, proklamowano 30 marca nowym świętem szkoły. W dymie kadzideł pojawił się burmistrz Mokotowa Rafał Miastowski z Platformy, który zapewne przez przeoczenie nie rozpoczął przemówienia od „W imię Ojca i Syna”. A tak chwaliliśmy ekipę Trzaskowskiego, że nie urzęduje na klęczkach!

Nie i amen
W krytycznym dla „zreformowanej” oświaty roku coraz więcej samorządów i szkół próbuje ograniczyć liczbę godzin religii, żeby mieć więcej swobody w układaniu planu lekcji i uniknąć nauki do wieczora lub w soboty. Jak już informowaliśmy, Episkopat ogłosił, że nie ma mowy o „redukcji” tego przedmiotu. Mimo to abp Ryś w Łodzi zgodził się na jedną lekcję religii tygodniowo. Kiedy w Gdańsku z podobnym wnioskiem wystąpili radni Koalicji Obywatelskiej, tamtejszy metropolita, abp Sławoj Leszek Głódź, kategorycznie odmówił. I od razu wsparli go pisowcy. „Dziwi mnie, że znaczna część radnych Koalicji Obywatelskiej deklaruje, że są wierzący. To trochę wygląda tak, jakby niekoniecznie uznawali wartości chrześcijańskie czy katolickie” – skomentował radny Waldemar Jaroszewicz z PiS, a jego koleżanka, radna Joanna Cabaj, zażądała… zwiększenia liczby lekcji religii. Gdyby czas spędzony na wkuwaniu katechizmu przekładał się na cnoty chrześcijańskie, bylibyśmy narodem aniołów.

Ofiara postojowa
Kościół św. Stanisława Biskupa w Ostrowie Wielkopolskim sąsiaduje z aresztem śledczym, a w pobliżu mieszczą się też sąd i ratusz. Na kościelnym parkingu zostawiali więc samochody nie tylko wierni, także interesanci pobliskich urzędów. Postanowił to wykorzystać proboszcz, ks. Krzysztof Nojman: wyłożył parking kostką, zamontował szlaban i zatrudnił parkingowych wyposażonych w bloczki z kwitami. Nie jest drogo – 2 zł za godzinę, lecz parafianom, którzy przyjeżdżają na mszę, trudno się z tym pogodzić. Reporterka Wirtualnej Polski przypomniała proboszczowi, że papież Franciszek krytykuje księży zarabiających na wiernych i stosujących cenniki opłat. „Papież mówił o sakramentach świętych, a nie o parkingu. To zupełnie inny temat” – uciął ks. Nojman. Najzabawniejsze, że obowiązkową opłatę nazwał „ofiarą postojową”, a na kwitku z pieczątką parafii widnieje motto „Serviens in spe” („Służąc w nadziei”).

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *