Na ślubach można będzie grać tylko utwory kościelne. Diecezja płocka poinformowała, że ze względu na uchybienia w doborze świeckiego repertuaru, towarzyszącego ślubom, grać i śpiewać będą mogły tylko osoby, które ukończą prowadzony przez księży kurs.

Jeśli któryś z mieszkańców diecezji płockiej chciałby wziąć ślub kościelny przy dźwiękach „Hallelujah” Leonarda Cohena czy „You Raise Me Up” Josha Grobana, może o tym zapomnieć. Ks. Marcin Sadowski, diecezjalny referent ds. muzyki kościelnej i dyrektor Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej „Musicum” w Płocku twierdzi, że osoby wykonujące śpiewy podczas ślubów „miewają problem z doborem repertuaru” i o zgrozo „niekiedy wybierają utwory zaczerpnięte ze świeckiej muzyki rozrywkowej”.

Panowie w diecezji płockiej podciągnęli więc czarne sukienki, tupnęli pantofelkami i powiedzieli „dość” tej samowolce. Stwierdzili, że osoby zawierające ślub w kościele oraz ci, którzy w trakcie takiej mszy wykonują śpiewy, powinni mieć świadomość, że jest to „spotkanie z Jezusem Chrystusem”, a według diecezji płockiej Jezus świeckich utworów nie lubi. Takie postawienie sprawy dało im powód do organizacji specjalnych kursów przedślubnego savoir-vivre’u.

„Kurs dla osób zainteresowanych zaplanowano 17 października 2020 r. i 7 listopada 2020 r. w Płocku. W ramach kursu będą prowadzone zajęcia wyjaśniające sens liturgii, przebieg i znaczenie liturgii sakramentu małżeństwa, zasady poprawnego doboru repertuaru na Mszę św. połączoną z udzieleniem sakramentu małżeństwa. Uczestnicy zapoznają się też z prawodawstwem liturgicznym oraz zaleceniami Biskupa Płockiego i Diecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej” – czytamy na stronie diecezji.

Również wszystkie osoby, które zajmują się obsługą muzyczną podczas ślubów, od 1 stycznia 2021 r. będą zobowiązane do ukończenia kursu, który kosztuje 150 zł. Absolwent dostanie legitymację ważną trzy lata. „Brak ważnej legitymacji będzie skutkował odmową wykonania śpiewów lub utworów podczas ceremonii ślubnej” – czytamy na stronie Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej. Trudno tam jednak znaleźć informację, którego ślubu kościelnego dotyczą nowe zasady. Pierwszego, drugiego, a może każdego kolejnego?

Facebook Comments
Poprzedni artykułZnikający ksiądz
Następny artykułParafia niewykluczona
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).