Wczoraj Smoleńsk, dziś zboczeńcy

Antoni Macierewicz nie zasypia gruszek w popiele. Skoro paliwo smoleńskie już się wyczerpało, wiceprezes PiS znalazł sobie inny napęd do działania i wskazał prawdziwym Polakom kolejnego wroga.
Według Macierewicza, zdrową tkankę naszego katolickiego narodu niszczą dziś wszelkiej maści „zboczeńcy” spod znaku LGBT+ i zwolennicy nowej fazy rewolucji komunistycznej.
Na spotkanie z wyborcami szeregowy poseł przyjechał służbowym samochodem w towarzystwie osobistego ochroniarza. Od razu zabrał się do wskazywania wrogów ojczyzny. Oczywiście nie mógł nie wspomnieć o tym, co stało się dziewięć lat temu pod Smoleńskiem.

– Jeżeli ta sprawa nie zostanie doprowadzona do końca, to „oni” wrócą. To „oni” będą decydowali o Polsce. Będą mówili nam, co to jest patriotyzm, człowieczeństwo, rodzina, moralność i europejskość – straszył.
Kim są tajemniczy „oni”, tego Macierewicz (jak to ma w zwyczaju) nie sprecyzował, ale można się domyślić, że są to ci sami ludzie, o których mówił później.
– Te środowiska nie zrezygnowały z walki. Widzimy to codziennie w ich propagandzie, w tej nowej formule nowej lewicy, która czerpie z manifestu Engelsa. Oni przechodzą do następnej fazy rewolucji komunistycznej, teraz nastawionej na zdeprawowanie, zdemoralizowanie i zniszczenie rodziny, dzieci i tożsamości ludzkiej – powiedział.
Kartę LGBT+ nazwał manifestem, a jej ewentualne wprowadzenie do warszawskich szkół przestępstwem…
Aut. Artur Kulikowski
Więcej: efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 0 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *