Epidemie i towarzyszący im strach zawsze wpływały na życie religijne. Nie inaczej jest w przypadku koronawirusa, który wywołał szereg zaskakujących, niekiedy wręcz absurdalnych, reakcji wśród chrześcijan na całym świecie – od prób unieszkodliwiania go modlitwą, po lekceważenie środków ostrożności w imię wiary w boską moc.

Widmo epidemii wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2 wisi nad Europą. Wzrost liczby zachorowań i ofiar śmiertelnych choroby koronawirusowej (COVID-19), przy podsycaniu paniki przez media oraz niejednoznacznych wypowiedziach władz i służb, wpłynął na poczucie bezpieczeństwa oraz zachowania ludzi. Odcisnęło się to także na życiu religijnym, czego wyrazem są m.in. obostrzenia i ograniczenia w prowadzeniu nabożeństw czy akcje modlitewne skierowane przeciwko epidemii. Ale to tylko jedna strona medalu.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Anuluj

Facebook Comments