Rząd USA wydał nakaz zamknięcia konsulatu ChRL w Houston. Departament Stanu zarzuca Chinom działalność szpiegowską na terenie Stanów Zjednoczonych i tłumaczy swą decyzję „agresywnymi i niedopuszczalnymi” działaniami Pekinu.

Dowodami na nią są m.in. nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych. Widać na nich palenie dokumentów na dziedzińcu konsulatu. Mimo że nad konsulatem wznosiły się kłęby dymu, strażaków nie wpuszczono do środka. Amerykański rząd nie wyjaśnił, dlaczego nakazał zamknięcie właśnie konsulatu w Houston, jednak przewodniczący senackiej komisji do spraw wywiadu Marco Rubio oświadczył, że placówka ta stanowi centrum chińskich operacji szpiegowskich na terytorium Stanów Zjednoczonych. W krótkim oświadczeniu Departament Stanu stwierdził enigmatycznie, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować naruszeń suwerenności, zastraszania swoich obywateli, nieuczciwych praktyk handlowych, kradzieży miejsc pracy i innych skandalicznych działań.

Ze swojej strony Chiny „stanowczo potępiły” żądanie amerykańskich władz zamknięcia w ciągu 72 godzin konsulatu Chin w Houston. Chińskie MSZ krok ten nazwało „polityczną prowokacją”, która „poważnie” narusza „międzynarodowe prawo oraz podstawowe normy stosunków międzynarodowych”. Pekin potępił decyzję Waszyngtonu i zwrócił się z apelem o jej odwołanie. Jednocześnie zapowiedział, że Chiny podejmą „zdecydowane” działania odwetowe. Nastąpiły one wkrótce.

Odpowiedzią chińskich władz na żądanie zamknięcia konsulatu ChRL w Houston było polecenie zamknięcia amerykańskiego konsulatu w Chengdu, stolicy prowincji Syczuan. Pekin dał na to 72 godziny. Amerykański konsulat w Chengdu został utworzony w 1985 r. Według informacji dostępnych na stronie internetowej placówka zatrudnia około 200 osób, w tym 150 pracowników lokalnych. CNN otwarcie mówi o ryzyku „spirali napięcia” między dwoma krajami. Nie wskazuje jednak winnych tego stanu. Według cytowanych przez stację ekspertów zamknięcie konsulatów ogranicza możliwości kontaktów, a także monitorowania tego, co dzieje się w Chinach.

Facebook Comments
Poprzedni artykułOstatni taki kraj
Następny artykułPraworządność polsko-węgierska
Waldemar Janiec
Obiecujący 63-latek. Internauta. Uczestnik zakładów bukmacherskich. Prenumerator prasy krajowej i zagranicznej. Członek byłego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nihilista i abnegat, od czterdziestu lat pod cierpliwą opieką żony Danuty, której pomaga dwoje dorosłych dzieci. Bonapartysta i doktor nauk humanistycznych. Dziennikarz. Pracował w Polskim Radiu i w PAP na odpowiedzialnym stanowisku korespondenta w Watykanie przy osobie św. Jana Pawła II. W pamiętnikach napisze, że papież go cenił (co nie będzie prawdą). Nieodznaczony żadnym wysokim orderem państwowym. (Co z pewnością kiedyś się zmieni – przyp. red.).