Wujek Dobra Rada

Jest gwiazdą katolickiego internetu. Prywatnie lubi chodzić po górach, piec ciasta, jeść lody i tańczyć. Publicznie: wypowiada się na wszystkie tematy.
(…) – Jak wyjść z długów? – pyta księdza załamana Ania. – W tej intencji odmówiłam już kilka nowenn do Matki Boskiej Pompejańskiej. Moje intencje ojciec Szustak zanosił nawet do Jerozolimy, a Bóg mi nie pomaga! – tłumaczy bezradna dziewczyna.
Odpowiedź wykształconego księdza jest (delikatnie mówiąc) niezrozumiała. Nie znając kompletnie szczegółów sytuacji życiowej Ani, Wujek Dobra Rada mówi, że postępuje ona nieroztropnie i porównuje jej zachowanie do cudzołóstwa, zdrady małżeńskiej, a nawet decyzji rodziców, czy zabić niechciane dziecko, które się ma urodzić, czy pozostawić łaskawie przy życiu. Ojciec Remi radzi Ani drogę nawrócenia, aby nie miała myśli samobójczych! By jeszcze bardziej wbić kobietę w poczucie winy, rzecze, iż dług będzie spłacała całe życie, bo musi ponieść konsekwencje swoich decyzji.
– Czasem popełnisz błąd i stracisz rękę, potrącisz samochodem człowieka na pasach i idziesz do więzienia – ksiądz wkopuje kobietę w ziemię i dalej macha nad nią chrześcijańską łopatą. – Konsekwencje nieroztropnych decyzji mogą boleć, co nie znaczy, że Boga w tym nie ma, że nas zostawia. On nas nie zostawia. To jednak nie jest czarodziej, natomiast prowadzi nas do tego, że możesz kochać i pomimo problemów możesz być człowiekiem szczęśliwym. A może coś się wydarzy systemowo, że będą jakieś umorzenia? Ponadto nie ma takiego funkcjonowania w prawie, że ci wszystko zostanie zabrane, tylko będziesz żyć na najniższej stopie do końca swoich dni – kończy radę dla Ani ojciec Remi.
Gdybym ja był Anią, po takiej radzie poszukałbym raczej sznura albo żyletki, a nie lepiej płatnej pracy oraz banku z kredytem konsolidacyjnym…

Autor Artur Kulikowski
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 1/2020 tygodnika Fakty i Mity